Reklama

Inwestorzy wciąż martwią się o strefę euro

Niedzielna decyzja ministrów finansów Unii Europejskiej, zatwierdzająca wart 85 mld EUR pakiet ratunkowy dla zmagającej się z kryzysem finansowym Irlandii, wczoraj tylko na krótko poprawiła nastroje na rynkach finansowych.

Europejskie giełdy po umiarkowanych wzrostach w pierwszej godzinie notowań, solidarnie ruszyły do dołu. Silna wyprzedaż dotknęła też kurs EUR/USD. Na tej fali "popłynął" w poniedziałek również złoty.

EUR/USD najniżej od września

Reklama

W poniedziałek nowa fala obaw o rozszerzenie kryzysu finansowego w Strefie Euro, mocno uderzyła we wspólną walutę. Kurs EUR/USD spadł do 1,3063 dolara z 1,3240 w piątek na zamknięciu. Ostatnio tak nisko para ta była notowana 21 września br.

Przecena EUR/USD w istotnych sposób wpłynęła na sytuację techniczną na wykresie. W sposób bezsprzeczny zostały bowiem potwierdzone ostatnie podażowe sygnały, jakimi było przełamanie wsparcia tworzonego przez szczyt z sierpnia br. oraz wybicie poniżej linii poprowadzonej po dołkach z czerwca i września br.

To otwiera drogę do 1,2588, gdzie wsparcie tworzy minimum z 24 sierpnia br. Zanim taki ruch nastąpi, wcześniej może mieć miejsce korekta ostatnich spadków. Psychologiczna bariera 1,30 dolara oraz krótkoterminowe wyprzedanie tworzą doskonały układ do wygenerowania takiego odbicia.

Wyprzedaż złotego

Wzrost awersji do ryzyka wywołany obawami o peryferia Strefy Euro, przecena EUR/USD oraz negatywny sentyment importowany z Węgier wywołały wczoraj gwałtowną wyprzedaż złotego. Dolar podrożał do prawie 3,12 zł na zamknięciu z 3,0417 zł w piątek. Euro natomiast do 4,0868 zł z 4,0291 zł. Tendencji tej nie zdołała zatrzymać, ani rewizja w górę prognoz wzrostu gospodarczego dla Polski przez Komisję Europejską, ani też sygnały z resortu finansów o możliwej wymianie euro z funduszy europejskich na złote.

Sytuacja techniczna na USD/PLN i EUR/PLN sugeruje, że po korekcie ostatnich wzrostów, mogą one dalej ruszyć na północ. Potencjał wzrostowy wydaje się jednak być już ograniczony. Oceniamy, że to maksymalnie 10 gr.

Dziś złoty wciąż będzie pod wpływem nastrojów na rynkach światowych. Potencjalnym, lecz jedynie krótkoterminowym impulsem, może być zaplanowana na godzinę 10:00 publikacja przez Główny Urząd Statystyczny danych o dynamice PKB w III kwartale. Rynek prognozuje, że wzrost wyniesie 3,6% wobec 3,5% w II kwartale. Oczekujemy nieco lepszych danych.

Węgry wciąż problemem

Cieniem na notowaniach złotego kładzie się sytuacja na Węgrzech. Demontaż systemu emerytalnego w tym kraju zwiększa ryzyko inwestycyjne, co odbija się nie tylko na notowaniach BUX-a oraz forinta, ale również polskiej waluty. We wtorek uwaga inwestorów powinna koncentrować się na dwóch sprawach. Mianowicie na wynikach aukcji 3-miesięcznych bonów skarbowych oraz na śledzeniu depesz nadsyłanych przez agencje ratingowe. Nie jest wykluczone, że dziś dojdzie do obniżenia ratingu dla tego kraju. Agencja Moody's informowała wcześniej, że do końca listopada podejmie decyzję w tej sprawie. Aktualnie utrzymuje ona rating na poziomie Baa1 z perspektywą negatywną. To najwyższa ocena z trzech głównych agencji.

Wtorkowe kalendarium

We wtorek, oprócz wspomnianych danych nt. polskiego PKB, zostanie jeszcze opublikowana grupa raportów makroekonomicznych ze Strefy Euro i USA. Przed południem inwestorzy poznają wstępne szacunki listopadowej inflacji HICP oraz październikowe dane o stopie bezrobocia dla Eurolandu. Po południu natomiast zostaną opublikowane amerykańskie indeksy S&P/Case-Shiller, Chicago PMi oraz Conference Board. Zaplanowane są też publiczne wystąpienia szefa Europejskiego Banku Centralnego i Rezerwy Federalnej.

Marcin R. Kiepas

X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.

Dowiedz się więcej na temat: strefa euro

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »