Reklama

Inwestorzy z USA wracają na rynek po długim weekendzie

Wtorkowa sesja przynosi pogorszenie nastrojów na rynku akcji. O ile wczoraj główne indeksy giełdowe na świecie notowały wzrosty, tak dziś sentyment uległ zmianie.

Indeksy "blue chip" ze Starego Kontynentu rozpoczęły handel nieznacznie pod kreską, a w kolejnych godzinach mogliśmy obserwować pogłębienie spadków. Aktualnie, tuż przed zamknięciem sesji w Europie, utrzymują się spadki, niemiecki DAX traci około 0,6 proc., podczas gdy francuski CAC zniżkuje 0,23 proc., a londyński FTSE100 jest notowany 0,35 proc. niżej. Nieco większą przecenę obserwujemy na naszym polskim parkiecie, gdzie indeks dwudziestu największych spółek jest notowany 0,85 proc. niżej.

Przecenę obserwujemy także na indeksach amerykańskich, gdzie inwestorzy wrócili na rynek po długim weekendzie. Wczoraj handel na Wall Street nie odbywał się z racji Święta Pracy. W momencie przygotowywania tego komentarza, najgorzej radzi sobie Dow Jones, gdzie spadki sięgają 0,75 proc., z kolei S&P500 zniżkuje 0,4 proc.,  Nasdaq oscyluje w rejonach poziomu wczorajszego zamknięcia sesji. Pomimo spadków na głównych indeksach w USA, skala przeceny jest niewielka, a w dzisiejszym kalendarzu nie znajdujemy właściwie żadnych danych makro, które mogłyby się przełożyć na większą zmienność. W dalszym ciągu nastroje na rynku akcji w Stanach Zjednoczonych mogą być dyktowane przez piątkowy raport NFP, który wypadł poniżej oczekiwań. 

Reklama

Z jednej strony świadczy to o gorszej sytuacji na rynku pracy, a z drugiej oddala widmo ograniczania programu skupu aktywów (tzw. tapering). Ponadto, rynki cały czas zwracają uwagę na to, jak wygląda sytuacja pandemiczna na świecie. W ostatnich dniach liczba nowych zachorowań nieznacznie spadła, jednak cały czas istnieje zagrożenie, że wariant Delta wpłynie negatywnie na łańcuch dostaw. Na razie jednak sentyment długoterminowa na rynku akcji pozostaje pozytywny, a dzisiejsze niewielkie cofnięcie należy traktować jedynie jako korektę. Patrząc na wykresy głównych indeksów z USA, nie widać jakichkolwiek sygnałów, kto mógłby sugerować zmianę tendencji.

Łukasz Stefanik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »