Reklama

Iran będzie za obniżeniem produkcji przez OPEC

Ceny ropy naftowej na giełdzie paliw w Nowym Jorku rosną w reakcji na informacje, że Iran będzie za obniżeniem produkcji surowca przez OPEC - podają maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate, w dostawach na styczeń, na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku, jest wyceniana na 76,95 USD, po zwyżce o 44 centy. Brent w dostawach na styczeń na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie zwyżkuje o 49 centów do 80,85 USD za baryłkę. Eksporterzy ropy z kartelu spotkają się na posiedzeniu w Wiedniu 27 listopada, aby ocenić sytuację na globalnych rynkach paliw. Arabia Saudyjska i Kuwejt odrzucają możliwość zmniejszenia dostaw ropy.

Reklama

Minister ropy Iranu Bijan Namdar Zanganeh może zaproponować, aby OPEC obniżył dostawy ropy o 1 mln baryłek dziennie - podaje irańska agencja prasowa Mehr News. Również Wenezuela i Ekwador są za zmniejszeniem produkcji ropy przez kartel.

"Widać, że OPEC jest podzielony co do tego, co dalej robić" - mówi Jonathan Barratt, główny analityk inwestycyjny Ayers Alliance Securities w Sydney. W październiku 12 krajów OPEC produkowało dziennie 30,97 mln baryłek ropy. Limit dostaw wynosi tymczasem 30 mln b/d i obowiązuje od stycznia 2012 r. W piątek ropa na NYMEX zdrożała o 66 centów do 76,51 USD za baryłkę. Od początku roku WTI staniała w Nowym Jorku o 22 proc.

Średnia cena litra oleju napędowego spadła poniżej 5 zł, a w tym tygodniu to samo czeka najpopularniejszą benzynę 95, twierdzi "Metro".

W przypadku ON ceny poniżej 5 zł to już standard. Litr oleju napędowego kosztuje obecnie w Polsce średnio 4,95 zł. To najmniej od połowy 2011 r. - wynika z danych firmy analitycznej BM Reflex. W tym tygodniu standardem na stacjach ma być benzyna 95 poniżej 5 zł za litr, za którą dziś płacimy średnio 5,01 zł.

Niskie ceny na stacjach to efekt niskich cen ropy naftowej na światowych giełdach - obecnie trzeba za nią zapłacić ok. 80 dolarów za baryłkę. Najtaniej od prawie pięciu lat i aż o jedną czwartą mniej niż na początku tego roku. Według analityków spadki cen są zasługą Amerykanów, którzy zalewają świat tanią ropą ze złóż w łupkach. Pod koniec roku Amerykanie mają już wydobywać 9 mln baryłek ropy dziennie, czyli niemal tyle samo co Arabia Saudyjska czy Rosja.

Zdaniem Grzegorza Maziaka, kierownika zespołu analiz w firmie E-petrol, jest szansa, że za paliwo będziemy płacić jeszcze mniej. Na niektórych stacjach najpopularniejsze paliwa będziemy mogli kupować nawet za ok. 4,5 zł za litr, a średnia cena poniżej 5 zł, powinna utrzymywać się nawet do pierwszego kwartału 2015 r.

Niskie ceny ropy, mogą jeszcze spaść, jeśli po tanich łupkach - pojawi się kolejna innowacyjna metoda pozyskiwania ropy. Amerykanie mocno nad tym pracują. W pierwszych testach przeprowadzonych w Stanach udało się pozyskać ropę z piasków roponośnych, zbijając koszt wydobycia do zaledwie ok. 38 dol. za baryłkę. To realna cena, bo 25-30 dol. za baryłkę płacono za ropę w latach 2000 -2003. A tak niskie ceny ropy oznaczałaby kolejną rewolucję na stacjach benzynowych na całym świecie.

Dowiedz się więcej na temat: Iran | obniz | była | ropa naftowa | OPEC | produkcje | nowym

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »