Reklama

Jak mocno zdeterminowany jest Fed?

Kluczem do zrozumienia obecnego stanu rynku mogą być słowa Jerome Powella wypowiedziane na Kapitolu. Przyznał on bowiem, że istnieją zagrożenia i stwierdził, że pojawienie się recesji jest możliwe, oraz że “miękkie lądowanie" amerykańskiej gospodarki będzie "bardzo trudne".

Kluczem do zrozumienia obecnego stanu rynku mogą być słowa Jerome Powella wypowiedziane na Kapitolu. Przyznał on bowiem, że istnieją zagrożenia i stwierdził, że pojawienie się recesji jest możliwe, oraz że “miękkie lądowanie" amerykańskiej gospodarki będzie "bardzo trudne".

Podczas czwartkowego zeznania przed Komisją Usług Finansowych Izby Reprezentantów Powell powiedział, że Fed będzie niechętnie obniżał stopy procentowe, dopóki nie pojawią się wyraźne dowody, że inflacja spada. Jest to przesłanie zagrażające rynkom akcji, ale też trzeba wziąć pod uwagę to, jak rynek oceni siłę determinacji tych zapowiedzi. Czy Fed przyparty do muru perspektywą silnego osłabienia gospodarki i przecen aktywów, będzie na tyle silny, by utrzymać swój kierunek polityki mimo ewentualnej podwyższonej inflacji? Można podejrzewać, że wielu w to zwątpi, co może przekładać się na paradoks, że ewentualne słabsze dane będą odbierane nieco pozytywniej, jako zapowiedź mniej agresywnego Fed. Szczególnie, jeśli inflacja przestałaby rosnąć, co już samo w sobie byłoby czynnikiem ułatwiającym Fedowi reakcję na ewentualne doniesienia o recesji. To są rozważania dotyczące przyszłości, ale rynek tą przyszłość rozgrywa właśnie teraz.

Reklama

Ceny kontraktów na indeksy akcji się dziś rano podnoszą. Końcówka amerykańskiej regularnej sesji przyniosła odbicie tamtejszych indeksów i dziś to odbicie się powiększa. Na tyle, że doszło do wyjścia ponad wczorajszej i przedwczorajsze maksima w przypadku choćby cen kontraktów na średnią przemysłową Dow Jones. Ceny kontraktów na niemieckiego DAXa także rosną. Ten jednak jeszcze nie zdołał pokonać wczorajszego maksimum. Do zwyżki należy jednak podchodzić z rezerwą. To wciąż tylko korekta w trendzie spadkowym.

W kalendarzu wydarzeń makroekonomicznych mamy dziś kilka ciekawych punktów. Za nami dane o japońskiej inflacji. W relacji r/r ta pozostała zgodna z oczekiwaniami i wyniosła 2.1 proc., podobnie jak miesiąc wcześniej. Jeszcze przed sesją poznamy dane o sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii. Na 10:00 zaplanowana jest publikacja niemieckiego wskaźnika Ifo oraz polskiej stopy bezrobocia. Po południu zainteresują nas dane o nastrojach amerykańskich konsumentów oraz o sprzedaży nowych domów na amerykańskim rynku nieruchomości.

Poprawa wycen na rynkach akcji nie idzie w parze z zachowaniem cen w innych segmentach. Cena baryłki ropy oscyluje wciąż w okolicy 105 dolarów, co miało już miejsce wczoraj. Cena złota wprawdzie znalazła się pod poziomem 1830 dolarów za uncję, ale ruch jest powolny. W okolicy 1800 dolarów znajduje się kolejne wsparcie.

Na rynku walutowym nieznacznie osłabł amerykański dolar. Kurs EURUSD podniósł się do 1.0540, a GBPUSD do 1.2275. Poziom notowań AUDUSD praktycznie się nie zmienił (0.6900). Para USDCAD trzyma się okolicy tuż pod 1.2980, a USDJPY tuż pod 135.00.

Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »