Reklama

Jastrzębi Fed i zniżka cen złota

Środowa sesja na rynkach finansowych upłynęła w dużym stopniu na wyczekiwaniu na wieczorny komunikat ze strony amerykańskiej Rezerwy Federalnej oraz późniejszą reakcję na niego. Oczekiwano, że komunikat ten będzie miał istotny wpływ na wartość amerykańskiego dolara, co z kolei przełoży się na notowania złota.

Fed rzeczywiście przedstawił bardziej szczegółowe informacje na temat planów w zakresie zacieśniania polityki monetarnej w Stanach Zjednoczonych. Instytucja ta potwierdziła, że rozpoczęcie wycofywania się ze skupu aktywów może nastąpić jeszcze w tym roku, nawet już w listopadzie.

Jeszcze ciekawsze były jednak informacje dotyczące stóp procentowych. Fed podał, że na lata 2023-2024 planowana jest seria stopniowych podwyżek stóp procentowych, co było oczekiwaną wiadomością. Ciekawsze było jednak to, że według informacji Fed, połowa głosujących członków tej instytucji to zwolennicy podnoszenia stóp procentowych jeszcze w 2022 roku. Dotychczas oczekiwano, że podwyżki przed 2023 rokiem nie wchodzą w grę, więc komunikat Fed został odczytany jako jastrzębi.

Reklama

W konsekwencji, po komunikacie Rezerwy Federalnej, notowania amerykańskiego dolara zwyżkowały. U.S. Dollar Index wspiął się do okolic prawie 93,50 pkt., czyli rejonu niedawnych maksimów. Natomiast siła dolara negatywnie przełożyła się na notowania złota. Trudno tu jednak mówić o jakiejś szczególnie intensywnej reakcji: notowania kontraktów na złoto ostatecznie w trakcie sesji zniżkowały o niecałe 0,4%, a w czwartek rano na rynku tym pojawia się niewielka presja podażowa.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że o ile siła dolara negatywnie wpłynęła także na ceny srebra, to mimo wszystko notowaniom tego metalu udało się zakończyć sesję na plusie. Wynika to z faktu, że w ostatnich dniach srebro wyraźnie reagowało na doniesienia dotyczące sytuacji w Chinach. Kruszec ten jest wykorzystywany w dużym stopniu w przemyśle, więc nastroje inwestorów związane z koniunkturą w globalnej gospodarce mają na rynku srebra duże znaczenie.

Paweł Grubiak, prezes zarządu, doradca inwestycyjny w Superfund TFI


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »