Reklama

Już w pobliżu zniesienia 88,6 proc.

Od początku wczorajszych notowań transakcje były zawierane w rejonie wybronionego dzień wcześniej węzła popytowego: 2154-2158 pkt.

Z punktu widzenia techniki strefa odznaczała się wysokim poziomem wiarygodności, ale ta okoliczność nie przekładała się w żaden sposób na wzrost presji popytowej. Był to zatem czynnik stwarzający zagrożenie związane z możliwością kontynuacji ruchu spadkowego.

Ostatecznie taki właśnie scenariusz zrealizował się w końcowej fazie handlu. Co prawda już wcześniej wsparcie Fibonacciego zostało w niewielkim stopniu naruszone, ale do decydującego wyłamania doszło właśnie w ostatnim fragmencie notowań. W konsekwencji seria wrześniowa dotarła niemalże do następnego, eksponowanego przeze mnie klastra cenowego: 2132-2136 pkt, utworzonego na bazie zniesienia 88.6 proc. Sesja po raz kolejny była zatem pokazem siły obozu sprzedających. Analogicznie jak w trakcie ostatnich odsłon popyt nie był w stanie przeciwstawić się skutecznie tej presji. Zainicjowana wczoraj podfala spadkowa wytraciła jednak swój impet w rejonie przedziału: 2132-2136 pkt.

Reklama

Tak jak sugerowałem w ostatnich komentarzach (również materiałach wideo), wygenerowane wcześniej sygnały słabości materializują się obecnie na rynku. Warto tutaj jedynie przypomnieć bardzo charakterystyczne wydarzenie, czyli negację pro-wzrostowego, symetrycznego układu ABCD, posiadającego silnego wzmocnienie w postaci zniesienia 38.2 proc. całej fali popytowej, zapoczątkowanej w obszarze: 2105-2109 pkt (sesja czwartkowa z ubiegłego tygodnia).

Właśnie po tym wybiciu po raz pierwszy zasugerowałem, że jego następstwem jest wyraźny wzrost prawdopodobieństwa wykrystalizowania się ruchu powrotnego do bazowego wsparcia fibo: 2105-2109 pkt. Jak wynika z załączonej grafiki już niewiele w tej chwili brakuje do pełnej realizacji w/w scenariusza. Na razie jednak wydarzenia rozgrywają się ponad strefą: 2132-2136 pkt, czyli potencjalnie istotnym wsparciem technicznym.

W tej chwili o pierwszym pozytywnym sygnale można by mówić w momencie udanej próby ataku na zakres cenowy: 2154-2158 pkt. Większe znaczenie (jeśli chodzi o bariery podażowe) posiada jednak klaster fibo: 2172-2176 pkt, skonstruowany na bazie zniesienia 18.6 proc. całego ruchu spadkowego (widać to dokładnie na załączonym wykresie). Dopiero w przypadku trwałego wybicia tej strefy można by mówić o powrocie popytu do aktywnej formy przeciwstawiania się presji kreowanej obecnie przez podaż. Tymczasem poranne nastroje na rynkach będą raczej czynnikiem faworyzującym ponownie sprzedających, tak więc w pierwszej kolejności wykres powinniśmy obserwować w odniesieniu do zapory popytowej: 2132-2136 pkt.

Paweł Danielewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »