Reklama

Już w rejonie górnego ograniczenia konsolidacji

W początkowej fazie wtorkowych notowań mogliśmy zaobserwować ponadprzeciętnie silny wzrost presji popytowej. Z punktu widzenia techniki znalazło to odzwierciedlenie w postaci bardzo płynnego przełamania oporu fibo: 1979-1982 pkt. Co istotne, po wspomnianym wyłamaniu popyt wcale nie zwolnił. Jedynie na moment doszło do niewielkiego uspokojenia, jednak już za chwilę wydarzenia rozgrywały się w rejonie następnego zgrupowania zniesień: 1995-1998 pkt.

Ale i ten obszar cenowy ostatecznie nie powstrzymał kupujących. Wydawało się, że skoro grupują się tutaj projekcje układu ABCD i dodatkowo wypada ważne zniesienie 78.6 proc., podaż zdoła (przynajmniej w jakimś symbolicznym stopniu) zamanifestować swoją obecność.

Reklama

Tak się jednak nie stało i koniec końców seria czerwcowa zaczęła podążać w kierunku zniesienia 88.6 proc. (a dokładnie klastra cenowego: 2012-2016 pkt wyznaczonego na bazie w/w zniesienia), czyli przedostatniego, intradayowego oporu fibo w relacji do bazowej, średnioterminowej zapory podażowej: 2045-2052 pkt.

Warto podkreślić, że po sforsowaniu węzła: 1995-1998 pkt, strefa zaczęła następnie pełnić rolę lokalnego wsparcia (widać to na wykresie w skali 60 minutowej). Ponownie ważną rolę odegrała zatem zasada zmiany biegunów. Często gdy ten mechanizm zamanifestuje się na rynku wiemy, że strona atakująca (w tym przypadku obóz byków) sprawuje pełną kontrolę nad rozgrywającymi się wydarzeniami. Zazwyczaj znajduje to swoje odzwierciedlenie w postaci kontynuacji kreowanej wcześniej tendencji rynkowej.

Zgodnie zatem z założeniem bazowym już wczoraj seria czerwcowa dotarła (w końcowej fazie notowań) do węzła: 2012-2016 pkt, gdzie ruch wzrostowy wyhamował. Tak jaki sugerowałem we wtorkowych opracowaniach online, brak reakcji podaży i w tym rejonie wskazywałby na gotowość byków do powtórnego zaatakowania górnego ograniczenia konsolidacji, bądź zdecydowanie wiarygodniejszego oporu technicznego: 2045-2052 pkt.

Biorąc pod uwagę aktualną tendencję dominującą na FW20M2120 warto kilka chwil poświęcić na analizę w/w zakresu cenowego. Przede wszystkim dwa kluczowe zniesienia: 78.6 proc. i 113.0 proc. są filarem konstrukcyjnym tej strefy. W jej pobliżu przebiega również median line (kolor czerwony), choć nie jest to na pewno przykład książkowej synergii. Niemniej w tak charakterystycznym rejonie cenowym podaż ma prawo uaktywnić się, próbując tym samym zablokować inicjatywę byków.

Ewentualna negacja oporu byłaby zatem sporym wydarzeniem technicznym, zapowiadającym możliwość powrotu kontraktów w okolicę styczniowego maksimum cenowego (poziom 2094 pkt). Wątek dotyczący najbliższych zapór popytowych rozwinę natomiast w swoim pierwszym opracowaniu online.

Paweł Danielewicz

Dowiedz się więcej na temat: kontrakty terminowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »