Reklama

Kolejne spadki na GPW, fatalna passa Bogdanki trwa

Grecja znów powodem spadków. Niepewność powiązana z obecnością Aten w strefie euro źle wpływa na europejskie parkiety, a to z kolei sprawia, że cierpi także Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie. Dziś mieliśmy tu dziesiąta sesję spadkową w ciągu ostatnich jedenastu dni notowań.

Dziś po południu rząd Grecji potwierdził gotowość i chęci do zintensyfikowania negocjacji na poziomie politycznym. Dodał, że kwestie techniczne zostały już omówione, czemu z kolei zaprzeczają europejscy partnerzy. W rozmowach nie biorą już udziału przedstawiciele Międzynarodowego Funduszu Walutowego, którzy w czwartek opuścili stół mediacyjny. Zagrożona bankructwem Grecja od miesięcy prowadzi negocjacje z tak zwaną trojką, czyli z Komisją Europejską, MFW i Europejskim Bankiem Centralnym. Ci domagają się reform strukturalnych w zamian za odblokowanie kolejnej transzy pomocy w wysokości ponad 7 miliardów euro. Jeśli Grecja jej nie otrzyma - a termin mija 30 czerwca - prawdopodobnie będzie musiała ogłosić bankructwo.

Reklama

Dziś poznaliśmy dane z europejskiego sektora przemysłowego. Produkcja przemysłowa w strefie euro w kwietniu wzrosła tylko o 0,8 proc., podczas gdy w marcu wzrost przekraczał 2 proc. W całej Unii produkcja wzrosła o 1,2 proc. Według wyliczeń Eurostatu - wzrost produkcji w Polsce to tylko 2,3 proc., co jest najsłabszym wynikiem od października. W marcu wzrost w naszym kraju wyniósł 6,7 proc.

Tylko raz w ciągu ostatnich dziesięciu sesji inwestorzy mogli cieszyć się ze wzrostów indeksu 20 największych spółek notowanych przy Książęcej. WIG20 spadał w piątek niemal całą sesją, choć ruch, który trwał od godziny 10 do południa mógł dać nadzieje na wzrosty. Tych jednak nie mieliśmy - WIG20 traci dziś 1,05 proc. i jest obecnie na poziomie 2359 punktów. WIG30 spadł o 0,9 proc., a indeks szerokiego rynku WIG stracił 0,74 proc.

Jedynie Asseco uniknęło dziś spadków, wszystkie pozostałe 19 spółek dzień zakończyło stratą. Niechlubnym liderem spadków ponownie była Bogdanka, która tym razem spadała aż o 6,36 proc. - za jej akcje trzeba płacić obecnie 61,80 złotych. Akcjonariusze spółki ostatni tydzień mogą zaliczyć do grona wyjątkowo nieudanych, bowiem wartość Lubelskiego Węgla spadła w ledwie 5 ostatnich sesji o ponad 20 proc. Powodem takiego stanu rzeczy są słabe perspektywy dla spółki oraz zmiana polityki dywidendowej, która z pewnością nie podoba się wszystkim inwestorom.

Bardzo słabe nastroje na Starym Kontynencie. Niemal wszystkie europejskie giełdy spadają o co najmniej 1 proc. Tak dużych spadków nie widzimy w pierwszej fazie notowań na Wall Street, choć czerwień za oceanem także wyraźnie dominuje.

W poniedziałek poznamy kolejne ważne dane z polskiej gospodarki - tym razem jedne z najbardziej kluczowych dla polskiej polityki monetarnej. Opublikowany zostanie wynik inflacji konsumenckiej w maju. Do podobnej publikacji dojdzie we Włoszech, a z kolei Stany Zjednoczone podadzą majowe wyniki produkcji przemysłowej.

Paweł Grubiak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »