Reklama

Kolejni bezrobotni w USA nie straszą inwestorów

Czwartkowe dane z amerykańskiego rynku pracy, dotyczące wstępnych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych są obecnie jednymi z ważniejszych odczytów dla gospodarki USA.

Są to dane bardzo aktualne i pokazują z jakim problemem będą musieli borykać się Amerykanie. Pomimo kolejnego bardzo słabego odczytu, obserwowaliśmy początkowo pozytywną reakcję na rynkach. Ogólnie na rynkach widać było całkiem niezłe nastroje wśród inwestorów. Niestety nie udzielało się to dzisiaj inwestorom z Polski.

Dzisiejsze dane z USA wcale nie należały do najlepszych. Kolejne nowe wstępne wnioski o zasiłek dla bezrobotnych pokazały ogromny odczyt na poziomie ponad 5,2 mln osób. Oznacza to, że w przeciągu ostatnich 4 tygodni mamy wstępnie ok. 20 mln nowych bezrobotnych. Nie jest to może jeszcze 10 proc. amerykańskiego społeczeństwa, ale można spodziewać się, że stopa bezrobocia wzrośnie niedługo właśnie do tego poziomu lub wyżej.

Reklama

Co więcej, okazuje się, że gigantyczne programy pomocowe w Stanach Zjednoczonych są niewystarczające. Program wsparcia dla małych biznesów celem ochrony zatrudnienia o wielkości 350 mld USD wykorzystał wszystkie środki, gdyż 1,6 mln małych biznesów szukało wsparcia finansowego z tego programu. Widać wobec tego jak fatalna sytuacja ma obecnie miejsce w Stanach Zjednoczonych. Czy giełdy reagują na takie dane?

Oczywiście, ale zupełnie odwrotnie niż można się było tego spodziewać. S&P 500 wrasta dzisiaj nawet ponad 2800 punktów, co oznacza, że wciąż odrabia ponad 50 proc. strat na rynku związanych z wybuchem epidemii. Nie jest to koniec złych informacji, gdyż dane z rynku nieruchomości za marzec, dotyczące rozpoczętych inwestycji oraz pozwoleń na budowy pokazują ogromne spadki. Rozpoczęte budowy domów spadają w marcu o 22%, do poziomów najniższych od sierpnia. Można spodziewać się, że sytuacja będzie jeszcze gorsza w kwietniu.

Cena ropy naftowej utrzymuje się nisko, wobec czego tracą spółki wydobywcze, takie jak ConocoPhillips. Z drugiej strony zyskuje sporo Newmont Goldcorp, ze względu na oczekiwania, iż złoto może wzrosnąć nawet do 2000 USD za uncję, ze względu na fatalne oczekiwania gospodarcze na ten rok. Z drugiej strony na Wall Street widać dzisiaj raczej dobre nastroje. S&P 500 rośnie o ponad 0,5 proc., natomiast Nasdaq rośnie o 1,7 proc. Nieznacznie traci DJIA. Sesja w Europie w większości zakończyła się pozytywnie.

Gorzej niestety sytuacja wyglądała na GPW. Indeks WIG20 stracił 0,5 proc. Warto dzisiaj było zwrócić uwagę na dwie spółki. Orlen stracił dzisiaj, natomiast Energa zyskała ponad 20 proc., ze względu na podwyższenie ceny wezwania na akcję Energi przez Orlen. WIG20 spada dzisiaj poniżej 1600 punktów.

Michał Stajniak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »