Reklama

Kolejny spadek wiertni ropy w USA

Po mocnym początku poprzedniego tygodnia, jego końcówka przyniosła wyraźne ochłodzenie nastrojów inwestorów na rynku ropy naftowej. Cena surowca gatunku WTI w Stanach Zjednoczonych nie zdołała jednak utrzymać się na dłużej powyżej poziomu 60 USD za baryłkę i spadła ona poniżej poziomu 59 USD za baryłkę. Zniżki były jeszcze bardziej dotkliwe w przypadku notowań ropy naftowej gatunku Brent, które zeszły poniżej poziomu 67 USD za baryłkę.

Po mocnym początku poprzedniego tygodnia, jego końcówka przyniosła wyraźne ochłodzenie nastrojów inwestorów na rynku ropy naftowej. Cena surowca gatunku WTI w Stanach Zjednoczonych nie zdołała jednak utrzymać się na dłużej powyżej poziomu 60 USD za baryłkę i spadła ona poniżej poziomu 59 USD za baryłkę. Zniżki były jeszcze bardziej dotkliwe w przypadku notowań ropy naftowej gatunku Brent, które zeszły poniżej poziomu 67 USD za baryłkę.

Podczas piątkowej sesji na nowo rozbrzmiały obawy o spowolnienie gospodarcze na świecie, za sprawą słabszych od oczekiwań marcowych odczytów indeksów PMI dla przemysłu i usług, nie tylko w Europie, lecz także w Stanach Zjednoczonych. Te obawy uderzyły w notowania ropy naftowej jako surowca powiązanego z globalną koniunkturą. Niemniej, warto pamiętać, że kwestia spowolnienia gospodarczego jest podnoszona na rynku ropy już od dłuższego czasu i przynajmniej częściowo jest ona uwzględniona już w cenach ropy naftowej.

Tymczasem pewnym wsparciem dla cen ropy naftowej w piątek okazały się dane firmy Baker Hughes, dotyczące liczby funkcjonujących punktów wydobycia ropy w Stanach Zjednoczonych. W swoim cotygodniowym raporcie, firma ta podała, że w minionym tygodniu liczba działających wiertni w USA spadła o 9, do poziomu 824, czyli do najniższego poziomu od kwietnia 2018 roku. Jeszcze ciekawszy był jednak fakt, że jest to już piąty z rzędu spadkowy tydzień - jednocześnie, jest to najdłuższa seria spadku liczby punktów wydobycia ropy w USA od maja 2016 roku, kiedy to zniżkowały one przez osiem kolejnych tygodni.

Reklama

Spadek liczby funkcjonujących wiertni ropy w USA pokrywa się z prognozami dotyczącymi wydobycia ropy ze skał łupkowych w tym kraju. Co prawda spodziewany jest dalszy wzrost produkcji ropy z łupków w Stanach Zjednoczonych, ale dynamika wzrostów w kwietniu najprawdopodobniej będzie najniższa od roku. W całym 2019 roku produkcja ropy w USA ma rosnąć mniej dynamicznie niż w roku poprzednim. To zaś może być czynnik, który będzie ograniczał potencjał spadkowy cen ropy naftowej.

Lutowy wzrost importu soi ze Stanów Zjednoczonych do Chin.

Ostatnie dni na rynku soi upłynęły pod znakiem nerwowej konsolidacji. Notowania soi w Stanach Zjednoczonych powróciły ponad poziom 9 USD za buszel, jednak nie zdołały wybić się ponad 9,10 USD za buszel.

Nowy tydzień na rynku soi rozpoczyna się delikatnymi wzrostami notowań tego surowca w USA. Pozytywne informacje napłynęły z Chin - najnowsze dane pokazały, że w lutym import soi ze Stanów Zjednoczonych do Państwa Środka wzrósł znacząco: z niemal 136 tysięcy ton do prawie 908 tysięcy ton. Nadal jest to symboliczny wynik w porównaniu z wielkościami sprzed roku - w lutym 2018 roku Chiny importowały 3,35 mln ton soi z USA. Niemniej, ostatnie dane pokazują, że łagodzenie relacji handlowych obu państw przynosi wymierne efekty.

Po ubiegłorocznej podwyżce cła importowego w Chinach na import amerykańskiej soi w ramach wojny handlowej obu krajów, Państwo Środka przerzuciło się wyraźnie na import soi z Brazylii. W lutym br. Chiny importowały niemal 2 mln soi z tego południowoamerykańskiego kraju. Trwające obecnie rozmowy pomiędzy politykami z USA i Chin rozbudziły nadzieję na zażegnanie konfliktu handlowego, jednak przeciągające się negocjacje powodują wzrost obaw o to, że różnice dzielące oba kraje są zbyt duże, aby wypracować porozumienie, które będzie trwałe.

Dorota Sierakowska

Analityk surowcowy

Nota prawna:

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 78% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »