Reklama

Końcówka dla podaży i powrót do wsparcia

Za kluczowe wydarzenie techniczne ostatnich odsłon można z pewnością uznać przełamanie strefy oporu fibo: 1603-1606 pkt, co wiązało się z negacją pro-spadkowego, symetrycznego układu ABCD.

Nastąpiło to dokładnie w poniedziałek 18 maja, a efektem wybicia był relatywnie silny ruch cenowy, przełamujący kolejne zapory podażowe. W konsekwencji kontrakty zatrzymały się dopiero w korytarzu fibo: 1656-1659 pkt, wytyczonym między innymi na bazie zniesienia 78,6% całej poprzedniej podfali spadkowej.

Reklama

Jak wiadomo (zresztą widać to dokładnie na załączonej grafice) wymieniony zakres cenowy jest ewidentnie respektowany. Obiektywnie można stwierdzić, że w ostatnim okresie mieliśmy do czynienia z licznymi, nieudanymi próbami wybicia tej strefy.

Warto w tym kontekście przypomnieć, że wczorajsze otwarcie wypadło w rejonie eksponowanego przeze mnie lokalnego wsparcia technicznego: 1630-1633 pkt i po dość nerwowym początku notowań, seria czerwcowa raz jeszcze przetestowała analizowany przed momentem klaster fibo: 1656-1659 pkt.

To, że popyt i tym razem nie poradził sobie z wybiciem strefy nie jest może najistotniejszą kwestią. Bardziej może tutaj niepokoić relatywnie silna reakcja podażowa i wykreowany ruch powrotny do eksponowanej już przed momentem zapory popytowej: 1630-1636 pkt. W wyniku tej niefortunnej dla byków sekwencji zdarzeń doszło do przełamania linii szyi intradayowej formacji RGR, choć ruch spadkowy wytracił jednak swój impet w rejonie węzła fibo.

Jego trwałe wybicie (o czym pisałem już szczegółowo wczoraj) wiązałoby się między innymi z negacją dwóch projekcji symetrycznych - jeśli za punkt odniesienia wzięlibyśmy korekty spadkowe, zaznaczone liniami pomarańczowymi. Ta okoliczność wpłynęłaby z kolei negatywnie na wizerunek techniczny wykresu w ujęciu krótkoterminowym. Niewykluczone, że podaż zdołałaby wówczas wzmocnić swoją linię ataku, realizując przy tym scenariusz zakładający test następnej zapory popytowej: 1609-1613 pkt.

W tym kontekście jedynie krótkotrwałe naruszenie węzła: 1630-1633 pkt przemawiałoby na korzyść popytu, zapowiadając dla odmiany ruch powrotny w okolicę znanego nam już dobrze przedziału cenowego: 1656-1659 pkt.

Podsumowując, popyt ma w ostatnim okresie ewidentne problemy z wybiciem wymienionej przed momentem zapory podażowej. Koniec końców seria czerwcowa znalazła się wczoraj w rejonie dość istotnego, lokalnego wsparcia technicznego, którego negacja mogłaby stać się dodatkowym bodźcem dla niedźwiedzi. Wydaje się, że w tej sytuacji zmniejszyłoby się prawdopodobieństwo trwałego pokonania w najbliższym okresie oporu fibo: 1656-1659 pkt, a otworzyłby się bardziej kierunek południowy.

Paweł Danielewicz, analityk techniczny, makler

Dowiedz się więcej na temat: kontrakty terminowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama