Reklama

Koniec udanej serii amerykańskich byków

Poniedziałek upłynął inwestorom w dość spokojnych nastrojach, natomiast wtorek był już zdecydowanie ciekawszy.

W Azji na większości parkietów dominowały kosmetyczne zmiany, pozytywnie wyróżnił się Sensex, który zyskał +0,6%. Z drugiej strony słabą sesję zaliczył, Shanghai Composite tracąc -0,6%. W Europie nastroje były już wyraźnie gorsze najsłabiej wyglądał DAX tracąc -0,94%. Jeśli chodzi o Brexit, premier May szuka poparcia dla swojego pomysłu w Paryżu i Berlinie. Według doniesień medialnych Unia Europejska zgodzi się na wydłużenie procesu Brexitu, ale Wielka Brytania straci swój głos w kwestii budżetu i umów handlowych. Ponadto, Komisja Europejska wyraziła zdecydowany sprzeciw dla pomysłów prezydenta Trumpa, który chce nałożyć cła na europejskie towary w kwocie ok. 11 mld USD. Ma to być odwet za nielegalne subsydiowanie europejskich producentów, w tym przede wszystkim Airbusa. Nastroje na światowych giełdach dodatkowo popsuło obniżenie przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognozy globalnego wzrostu gospodarczego do 3,3% w wcześniejszych 3,5%.

Reklama

W USA po ośmiu z rzędu zwyżkowych sesjach, od początek przebiegał pod znakiem podaży. Na poziomie poszczególnych spółek mieliśmy dwa negatywne zaskoczenia. Po pierwsze linie American Airlines obniżyły prognozę wzrostu przychodów na dostępne siedzenie na milę. Obecne szacunki spółki to wzrost w przedziale 0-1% wobec wcześniejszych 0-2%. Negatywnie zaskoczyła również spółka Pentair, która obniżyła prognozy na I kwartał 2019 r. Zysk netto na akcję ma wynieść ok. 0,3 USD wobec wcześniejszego przedziału 0,47-0,5 USD, a zysk netto na akcję bez zdarzeń jednorazowych 0,43 USD wobec wcześniejszego przedziału 0,52-0,55 USD, konsensus zakładał 0,54 USD. Przychody mają spaść o 6% r/r do 689 mln USD, wcześniejsza prognoza mówiła o wzroście przychodów w przedziale 0-1%, a konsensus zakładał 734 mln USD. Jako przyczyny zarząd podał warunki pogodowe oraz wzrost zapasów. Po słabym początku byki kilkakrotnie przeprowadzały ataki zaczepne, ale bez większego powodzenia. Ich słabość podkreśla wyraźna dominacja niedźwiedzi w końcówce sesji. Szczególnie słabo radziły sobie przede wszystkim spółki cykliczne, a z drugiej strony dobrze wyglądały sektory defensywne. Ostatecznie S&P500 zamknął się na poziomie 2878,20 pkt., tracąc tym samym -0,61%, słabiej wypadł DIJA tracąc -0,72%, natomiast najbardziej udany handel zaliczył Nasdaq, który stracił -0,56%. We wtorek wyróżniły się przede wszystkim sektory użyteczności publicznej oraz komunikacji. Z drugiej strony słabo wyglądały sektory przemysłowy, finansowy oraz energetyczno-wydobywczy.

W dniu jutrzejszym warto zwrócić uwagę na inflację CPI w ujęciu m/m oraz r/r, budżet federalny, a także protokół z posiedzenia FOMC. Ponadto wyniki opublikują Delta Air Lines, Bed Bath & Beyond.

Tomasz Kania, CFA

menadżer, Biuro Doradztwa Inwestycyjnego i e-Biznesu

Dowiedz się więcej na temat: giełdy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »