Reklama

Kontrakty: Na razie bez jakichś nowych wskazań

​W wyniku środowej przeceny kontrakty znalazły się w rejonie styczniowego minimum cenowego. W końcowej fazie handlu doszło tutaj do lokalnego przesilenia, a ruch wykreowany przez popyt dotarł w okolicę zniesienia 23.6% całej fali spadkowej. Wczoraj ta tendencja miała swoją kontynuację, tak więc już w trakcie pierwszej godziny handlu seria marcowa powróciła ponad niebieską linię kanału i pojedyncze zniesienie 30.0% (poziom 1931 pkt).

Szybko doszło również do bezpośredniego starcia w klastrze fibo: 1938-1942 pkt, wytyczonym na bazie 38.2% (strefa posiadała także wzmocnienie w postaci górnej linii kanału; nie została zaznaczona na wykresie). Gdy wydawało się, że popyt zaczyna mieć coraz większe problemy z pokonaniem tej strefy, koniec końców doszło do jej wybicia. Co istotne, analizowany zakres cenowy przeobraził się następnie w lokalne wsparcie (zasada zmiany biegunów). Podczas próby zainicjowania następnej podfali wzrostowej niewiele zabrakło do przetestowania pojedynczego zniesienia 50.0% (poziom 1956 pkt), które można również traktować jako klasyczny opór techniczny.

Reklama

W końcowej fazie notowań doszło natomiast do wzrostu presji podażowej, tak więc analizowany przed momentem klaster cenowy: 1938-1942 pkt nie utrzymał naporu podaży. Ruch zainicjowany przez sprzedających wytracił jednak swój impet już w okolicy pojedynczego zniesienia 38.2% (poziom 1930 pkt; widoczny na załączonej grafice). Podsumowując, trudno wczorajszą odsłonę traktować w kategoriach jakiegoś przełomu. Generalnie popyt wykazał się większą aktywnością i wolą walki, choć przez moment wydawało się, że podaż zaczyna zdobywać wyraźną przewagę.

Pozytywną kwestią pozostaje na pewno to, że bykom udało się jednak skutecznie odpowiedzieć na popołudniową próbę przejęcia kontroli nad rynkiem przez sprzedających. W przypadku kontynuacji ruchu zapoczątkowanego w rejonie styczniowego minimum należałoby w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na wspomniane już przed momentem zniesienie 50.0% (poziom 1956 pkt), a także bardzo charakterystyczny rejon cenowy: 1971-1974 pkt, utworzony na bazie 61.8% i linii obrazującej zasadę zmiany biegunów. Mamy tutaj zatem do czynienia z kompilacją klasycznego podejścia z pojedynczym zniesieniem 61.8%.

Paweł Danielewicz Analityk Techniczny, Makler Santander Biuro Maklerskie

Dowiedz się więcej na temat: kontrakty terminowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »