Reklama

Krajobraz po bitwie

Wydarzenie tygodnia, jakim była wczorajsza decyzja Europejskiego Banku Centralnego nie zawiodła osób żądnych mocnych wrażeń na rynkach. Indeksy giełdowe zaliczyły wczoraj prawdziwy roller-coaster i mimo zdecydowanie mniej dramatycznego przebiegu dzisiejszej sesji, wzmożona aktywność inwestorów jest wciąż widoczna.

Przed decyzją, wiele osób obawiało się, iż EBC po raz kolejny nie spełni pokładanych w nim nadziei i doprowadzi do kolejnego odwrotu na rynku, podobnie jak w grudniu. Okazało się, iż nic takiego nie miało miejsca. Bank zdecydował co prawda o obniżeniu stopy depozytowej "jedynie" o 10 pb (niektórzy oczekiwali cięcia o 20 pb), jednak oprócz tego podjęto także decyzję o zwiększeniu programu skupu aż o 20 mld EUR miesięcznie, rozszerzyć go o nowe instrumenty (obligacje korporacyjne o ratingu inwestycyjnym z wyłączeniem banków) oraz przedstawić atrakcyjny dla banków program TLTRO 2, który pozwoli na finansowanie banków po stopie równej stopie depozytowej (ujemnej).

Reklama

Informacje te były oczywiście bardzo dobre dla rynków akcyjnych, które początkowo reagowały wzrostami. Wszystko zmieniło się jednak w trakcie konferencji prasowej, gdy Draghi przyznał, iż nie oczekuje kolejnych obniżek stóp procentowych. Reakcja rynku była błyskawiczna, a giełdy potężnie zanurkowały. Wzmocnienie euro po wiadomości o prawdopodobnym zakończeniu cyklu obniżek stóp jest w pełni zrozumiałe, jednak skala przecen jaka miała miejsce na rynkach akcyjnych okazała się mocnym przereagowaniem. Widoczne było to zarówno podczas końcówki wczorajszej sesji amerykańskiej, jak i podczas dzisiejszej sesji w Europie, która przynosi duże wzrosty.

Oczywiście, istnieje ryzyko, iż w przypadku dalszego pogłębienia się spowolnienia gospodarczego w Chinach, które mogłoby doprowadzić do recesji w krajach rozwiniętych, EBC pozostałby kompletnie bez amunicji. Niestety, ale w chwili obecnej wygląda na to, iż Europa (i nie tylko) okazałaby się bezbronna w obliczu kolejnego kryzysu. Pozostaje jedynie liczyć na stabilną sytuację w Chinach, które mimo wszystko wciąż rosną w błyskawicznym tempie blisko 7 proc. rocznie (oficjalnie) lub 4.5 proc. według niezależnych analityków.

Indeks DAX rośnie dziś przez cały dzień i o godzinie 16:30 zyskuje aż o 3.08 proc. Duże wzrosty są widoczne dziś w całej Europie. CAC 40 rośnie o 2.89 proc., FTSE 100 o 1.56 proc., a Euro Stoxx 50 o 2.70 proc. WIG20 rośnie dziś jedynie o 1.26 proc., jednak skala wczorajszych spadków praktycznie nie dotknęła polskiego rynku akcyjnego. Polski indeks kończy ten tydzień ponad poziomem 1900 punktów co doskonale obrazuje ostatnią siłę polskiej giełdy, która jeszcze na początku roku znajdowała się najniższej od 2009 roku. Wzrosty obecne są także na indeksie S&P500, który na początku sesji zyskuje 1.10 proc., kontynuując sentyment jaki panował pod koniec wczorajszej sesji.

Michał Papuga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »