Reklama

Lekki wzrost GPW, spółki wydobywcze na topie

Widać potencjał do wzrostów. Indeks 20 największych spółek notowanych przy Książęcej przekroczył dziś na chwilę 1800 punktów. Dane z USA zostały negatywnie odebrane przez rynki, co sprawiło, że rodzimy parkiet nie był w stanie "dowieźć" tak pozytywnego wyniku do zamknięcia sesji.

Mieszane dane z amerykańskiego rynku pracy. Stopa bezrobocia za oceanem spadła do najniższego od ponad 8 lat poziomu 4,9 proc. Jednocześnie liczba zatrudnionych w sektorach pozarolniczych wzrosła w styczniu jedynie o 151 tysięcy. To wynik znacznie poniżej rynkowego konsensusu, który zakładał wzrost o 190 tysięcy. Dodatkowo, to aż o 111 tysięcy słabszy rezultat niż w grudniu. Bardzo pozytywnie zaskoczyły natomiast płace, które wzrosły o 0,5 proc. miesiąc do miesiąca wobec oczekiwanych 0,3 proc.

Na początku sesji można było dostrzec niezdecydowanie inwestorów. Wspinaczka w górę rozpoczęła się jeszcze przed południem, jednak po osiągnięciu dzisiejszego szczytu w okolicach godziny 13 - WIG20 zmienił kierunek i zaczął spadać. Do końca notowań nie było wiadomo czy zakończymy tydzień wzrostową sesją. Ostatecznie indeks zyskał skromne 0,12 proc., podczas gdy szeroki WIG rósł o 0,26 proc.

Reklama

Gwiazdami dzisiejszej sesji były spółki spoza indeksu blue chipów, które jeszcze do nie dawna mogliśmy oglądać w WIG-u20. Mowa o Jastrzębskiej Spółce Węglowej i Bogdance. Kursy producentów węgla wystrzeliły w górę po tym, gdy chińskie władze ujawniły projekt cięć w krajowym sektorze węglowym. W ciągu najbliższych 3-5 lat zdolności wydobywcze węgla w Państwie Środka mają się zmniejszyć o ok. 500 mln ton. To oczywiście znacznie zmniejszy światową podaż surowca, co z kolei powinno przełożyć się na wzrost jego cen. W reakcji na doniesienia z Chin akcje JSW zyskiwały w piątek 14,43 proc., a Bogdanki 6,87 proc. Spośród najlepiej spisujących się blue chipów były dziś walory KGHM. Spółka kontynuuje dobrą passę - dziś urosła o 2,36 proc., a w całym minionym tygodniu o 7,17 proc.

W Europie mieliśmy dziś mieszane nastroje. Początek handlu przy Wall Street przebiegał za to wyraźnie pod dyktando niedźwiedzi.

Nowy tydzień rozpocznie się od danych o produkcji przemysłowej największego eksportera Europy, czyli Niemiec. We wtorek także nie będziemy mieć zbyt wielu publikacji danych makroekonomicznych - poznamy bilans handlowy Niemiec w grudniu i całym ubiegłym roku. Dane o handlu zagranicznym napłyną także z Wielkiej Brytanii. Środa rozpocznie się od danych o produkcji przemysłowej we Francji, Włoszech i Wielkiej Brytanii. Za oceanem wydarzeniem dnia będzie wizyta Janet Yellen w Izbie Reprezentantów. Przewodnicząca Fed przedstawi półroczny raport dotyczący polityki monetarnej oraz będzie odpowiadać na pytania kongresmenów. Jej słowa jak zwykle przy takiej okazji będą skrupulatnie analizowane w kontekście prognozy dalszych kroków Rezerwy Federalnej. Dzień później Yellen stawi się z tym samym raportem przed senacką komisją bankową. Piątek z kolei będzie dniem z PKB - dowiemy się w jakim tempie rosły m. in. gospodarki Polski, Niemiec oraz całej strefy euro. Po południu GUS poda dane o inflacji konsumenckiej w styczniu, a z USA nadejdą publikacje dotyczące sprzedaży detalicznej.

Paweł Grubiak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »