Lepsze nastroje na rynkach

Słabe dane makroekonomiczne, niepokojące informacje z Hewlett-Packard oraz rozważania nt. restrukturyzacji greckiego zadłużenia. To wszystko stało się wczoraj pretekstem do wyprzedaży akcji na giełdach europejskich (DAX -1,77 proc., CAC40 -1,21 proc.).

Słabe dane makroekonomiczne, niepokojące informacje z Hewlett-Packard oraz rozważania nt. restrukturyzacji greckiego zadłużenia. To wszystko stało się wczoraj pretekstem do wyprzedaży akcji na giełdach europejskich (DAX -1,77 proc., CAC40 -1,21 proc.).

Podobną ścieżką podążył warszawski parkiet. Indeks WIG20 spadł o 1,41 proc. do 2805,67 pkt. WIG stracił 1,34 proc. i zamknął dzień na poziomie 48286,43 pkt. Spadki dominowały też w pierwszej połowie wtorkowej sesji na Wall Street. Ostatecznie jednak tamtejszym indeksom udało się odrobić zdecydowaną większość strat, co powinno znaleźć pozytywne przełożenie na nastroje w dniu dzisiejszym.

Dell pozytywnie zaskoczył

W tę poprawę nastrojów wpisują się, opublikowane wczoraj po sesji na Wall Street, wyniki koncernu Dell. W I kwartale roku obrotowego 2011/2012 zysk netto wzrósł do 945 mln USD (0,49 USD na jedną akcję) z 341 mln USD (0,17 USD) przed rokiem. Po wyłączeniu czynników o charakterze jednorazowym, zysk wyniósł 1,05 mld USD, co w przeliczeniu na jedną akcję daje 0,55 USD zysku. To więcej niż prognozował rynek, który zakładał 0,43 USD zysku na akcję.

Reklama

Dell, w odróżnieniu od Hewlett-Packard, podwyższył prognozy zysku na obecny rok obrotowy. Koncern szacuje jego wzrost o 12-18 proc. Wcześniej zakładał, że będzie to 6-12 proc. W handlu posesyjnym akcje tego producenta komputerów podrożały o ponad 6 proc.

Soft patch

Zerowa dynamika kwietniowej produkcji przemysłowej w USA (prognozowano +0,4 proc. M/M), bardzo słabe dane o rozpoczętych budowach domów i wydanych pozwoleniach na budowę oraz obniżenie prognoz przez Hewlett-Packard sprawiły, że inwestorzy przypomnieli sobie termin "soft patch", jakiego dokładnie przed rokiem użył Ben Bernanke do określenia cyklicznego spowolnienia. Oczywiście jest zbyt wcześnie, żeby w kolejnych miesiącach zakładać dalsze pogorszenie się sytuacji ekonomicznej w Stanach, snując przy okazji rozważania nt. potencjalnego QE3. Niemniej jednak gorsze dane powodują większe zainteresowanie bezpiecznymi instrumentami.

We wtorek rentowność 10-letnich obligacji USA spadła w pewnym momencie do 3,0980 proc. i była najniższa od grudnia 2010. Nie można wykluczać dalszych spadków. Takie oczekiwania doskonale ilustruje sytuacja na instrumencie Tnote, gdzie na początku maja doszło do wybicia z kilkumiesięcznej stabilizacji i utworzenia formacji podwójnego dna.

Surowce nieco droższe

Wtorkowa obrona Wall Street przed silną przeceną, wsparta przez dobrze przyjęte wyniki Dell-a oraz dzisiejsze wzrosty na azjatyckich giełdach, znajdują przełożenie na wzrost awersji do ryzyka. Korzysta na tym rynek surowcowy. Dzisiejszy poranek przynosi umiarkowane wzrosty cen ropy, złota i srebra. W tym pierwszym przypadku, oprócz rynkowych sentymentów, liczyć będą się również popołudniowe dane o zapasach paliw w USA.

Szacuje się, że zapasy ropy wzrosną o 1,1 mln baryłek, natomiast benzyny i destylatów po 400 tys. baryłek. Wczoraj analogiczne dane opublikował Amerykański Instytut Paliw. W tygodniu zakończonym 13 maja, zapasy ropy wzrosły o 2,7 mln baryłek, benzyny spadły o 676 tys., a destylatów były niższe o 2,8 mln baryłek. Z punktu widzenia kształtowania się sytuacji na rynku ropy, aktualnie istotne jest to, czy stronie popytowej uda się obronić wsparcia wykreślone w pierwszym tygodniu maja. W innym wypadku zostanie wykreślona kilkumiesięczna formacja głowy z ramionami, zapowiadająca dalsze spadki cen ropy.

Z równie ciekawą sytuacją mamy do czynienia na rynku srebra. Zapoczątkowana w ostatnich dniach kwietnia fala wyprzedaży, źródłem której było podwyższenie depozytów zabezpieczających przez CME, sprowadziła notowania w okolice 10-miesięcznej linii trendu wzrostowego. Silne krótkoterminowe wyprzedanie sprawia, że nawet w przypadku zmiany długoterminowego trendu na spadkowy, najbliższe tygodnie powinny upływać pod znakiem wzrostowego odreagowania lub w najgorszym razie stabilizacji w przedziale z ostatnich dni (32,31-39,47 USD).

Środowe kalendarium

Protokoły z ostatnich posiedzeń Banku Anglii i Rezerwy Federalnej, publikacja tygodniowych danych o zapasach paliw w USA, raport o sytuacji na brytyjskim rynku pracy oraz dane o przeciętnym wynagrodzeniu i zatrudnieniu w Polsce, to główne pozycje w dzisiejszym kalendarium. Istotny wpływ na rynki mogą mieć jedynie dwa pierwsze wydarzenia.

Marcin R. Kiepas

x-Trade Brokers DM SA
Dowiedz się więcej na temat: Hewlett Packard | Hewlett-Packard

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »