Reklama

Lepszy klimat utrzymuj się

Trzeci dzień dobrych nastrojów zza oceanem pozwolił wczoraj po południu zmniejszyć inwestorom swoją awersję do ryzyka.

Dzięki temu na wartości zyskiwała wspólna waluta, która umocniła się w stosunku do dolara ponad poziom 1,34 i dziś o poranku nadal znajduje się w tej okolicy. Inwestorom pomaga myśl o zbliżającym się dokapitalizowaniu dla europejskich banków. Głosy w tej sprawie padają zarówno ze strony Komisji Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego oraz europejskich polityków. Wczoraj sygnał w tej sprawie po raz kolejny dała też Angela Merkel. Na poprawę klimatu inwestycyjnego ma też wpływ kończący się proces ratyfikacji rozszerzenia EFSF. Wczoraj zagrożenie nieprzegłosowania tego wniosku w słowackim parlamencie zostało zażegnane. Daje to szanse, że ostatnie dwa kraje (Słowacja i Malta) przegłosują postanowienia z nadzwyczajnego spotkania eurogrupy z 21 lipca. Również zakończenie rozmów pomiędzy Grecją a MFW ws. wypłaty 6. transzy jak na razie oddala w części widno bankructwa. Elementem niepewności może być spór pomiędzy Niemcami a Francją, które nie mogą się porozumieć ws. wykorzystania środków Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej na zakup długu. Berlin chce bowiem ograniczyć kwotę środków przeznaczoną dla każdego kraju członkowskiego. Ta sprawa może zostać poruszona podczas niedzielnego spotkania przywódców tych krajów, jednak tematem numer jeden zapewne będzie kwestia dokapitalizowania banków. Niezależnie jednak od tego słowa kanclerz Merkel i prezydenta Sarkozy'ego będą uważnie śledzone. Ciężko jednak ocenić ich wpływ na rynek, gdyż w ostatnim czasie wpływ tej pary na rynek stał się ograniczony. Podobną uwagę z pewnością przyciągną dziś dane z Departamentu Pracy USA. Sytuacja na tym rynku jest bowiem uważnie śledzona przez inwestorów szczególnie, że dane firmy ADP i o liczbie nowych wniosków wypadły lepiej od oczekiwań. Nie znaczy to jednak, że sytuacja jest już na dobrych torach.

Reklama

Złoty przed wyborami

Wczorajsze popołudniowa poprawa sentymentu i wzrosty na eurodolarze pozwoliły rodzimej walucie na umocnienie. Kurs pary USD/PLN dziś o poranku znajduje się w okolicy wartości 3,26, zaś pary EUR/PLN na poziomie 4,3750, choć chwilę wcześniej wspólna waluta była nieco tańsza i kosztowała 4,3680 zł. Złotemu podobnie jak euro sprzyjają oczekiwania w kwestii dokapitalizowania europejskich banków, które ma pozwolić na uspokojenie rozchwianych w ostatnim czasie nastrojów. Widać zatem, że rodzima waluta nadal w dużej mierze zależy od czynników zewnętrznych. To może zaowocować tym, że niewielki wpływ na dzisiejsze zachowanie się rodzimej waluty będzie mieć bliskość wyborów. Poza tym spora część obaw związana z kształtem parlamentu po 9 października została już ujęta w cenach.

Dane z rynku pracy

Dzisiejszy dzień przyniesie nam niewielką ilość, lecz bardzo istotnych danych makroekonomicznych. O godzinie 14.30 poznamy poziom stopy bezrobocia w USA. Analitycy nie spodziewają się zmian i liczba osób poszukujących pracy ma pozostać na poziomie 9,1%. O tej samej godzinie opublikowana zostanie także zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Konsensus rynkowy zakłada odczyt na poziomie 60 tys. po ty jak miesiąc wcześniej nie przybyło ani jednego nowego miejsca pracy.

Michał Mąkosa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »