Reklama

Lipiec najlepszym miesiącem

Piątkowe notowania na nowojorskich giełdach przebiegały pod znakiem spadków, wywołanych słabszym od oczekiwań odczytem PKB za II kwartał. Przed silniejszą przeceną rynek uchroniły jednak lepsze dane PMI w Chicago i wyższy od konsensusu wskaźnik nastrojów konsumentów.

Ostatecznie indeksy zakończyły dzień w okolicach czwartkowego zamknięcia. Lipiec był najlepszym miesiącem na Wall Street od roku.

Reklama

Na zamknięciu Dow Jones Industrial spadł o 0,01 proc. do 10.465,94 pkt.

Nasdaq Comp. zwyżkował o 0,13 proc., do 2.254,70 pkt.

Indeks S&P 500 wzrósł o 0,01 proc. i wyniósł na koniec dnia 1.101,59 pkt.

Pomimo stosunkowo słabej końcówki, lipiec był najbardziej udanym miesiącem dla amerykańskich inwestorów od dłuższego czasu. DJI i S&P wzrosły o ponad 6 proc., co jest najlepszym wynikiem od lipca ubiegłego roku.

Eksperci są zgodni, że przyczynkiem do ostatnich wzrostów były bardzo dobre wyniki kwartalne amerykańskich spółek. Rynek odetchnął po kilku nerwowych tygodniach maja i czerwca, gdy rosły obawy o wpływ kłopotów strefy euro na gospodarkę światową.

Sezon wyników jest już za półmetkiem i, jak szacują analitycy, zyski spółek, które do tej pory pochwaliły się wynikami, wzrosły o ponad 40 proc. rok do roku.

Inwestorzy z jednej strony cieszą się, że przedsiębiorstwa dobrze sobie radzą, z drugiej jednak strony zdają sobie sprawę, że sytuacja gospodarcza kraju nie jest zadowalająca. Bezrobocie jest ciągle wysokie, a wydatki konsumentów ograniczone, czego potwierdzeniem są najnowsze dane o PKB.

Departament Handlu USA podał w piątek, że Produkt Krajowy Brutto USA wzrósł w II kwartale 2010 roku o 2,4 proc. w ujęciu zanualizowanym kdk. Analitycy spodziewali się wzrostu PKB o 2,6 proc.

Departament Handlu USA zrewidował jednocześnie wyraźnie dane PKB w I kwartale 2010 roku do 3,7 proc. Wcześniej szacowano, że wzrost PKB w I kwartale wyniósł 2,7 proc.

Jako przyczynę słabszego od oczekiwań wzrostu gospodarczego w II kwartale 2010 roku wskazuje się zwiększający się deficyt handlowy oraz wciąż słabą kondycję amerykańskich konsumentów.

Deficyt handlowy USA wzrósł w II kwartale do 425,9 mld dolarów wobec 338,4 mld zanotowanych w I kwartale, pomniejszając tym samym wzrost gospodarczy w USA o 2,8 proc. w II kwartale.

Wydatki konsumentów, które są odpowiedzialne za 70 proc. amerykańskiego PKB, wzrosły w II kwartale o 1,6 proc. wobec wzrostu o 1,9 proc. w I kwartale.

Słaby wydźwięk danych o PKB został nieco zneutralizowany przez kolejne publikacje makro.

Instytut Zarządzania Podażą (ISM) podał, że indeks aktywności sektora wytwórczego (PMI) w rejonie Chicago wzrósł w lipcu 2010 roku do 62,3 pkt z 59,1 pkt w poprzednim miesiącu. Analitycy spodziewali się indeksu na poziomie 56,0 pkt.

Wyższy od oczekiwań okazał się także indeks poziomu optymizmu wśród konsumentów amerykańskich, opracowywany przez Uniwersytet Michigan, który wyniósł w lipcu 67,8 pkt. Analitycy spodziewali się wskaźnika na poziomie 67,0 pkt.

Traciły akcje koncernu farmaceutycznego Merck. Zysk netto spółki spadł o 52 proc. rdr do 752,4 mln USD, czyli 24 centów na akcję. Po wyłączeniu zdarzeń jednorazowych wynik netto wyniósł 2,71 mld USD, czyli 86 centów na akcję wobec konsensusu na poziomie 83 centy na akcję.

Lekko spadał także kurs spółki paliwowej Chevron, choć jej wyniki były wyższe od prognoz rynkowych na każdym poziomie. Chevron zanotował w II kwartale 5,4 mld USD zysku netto, czyli 2,7 USD na akcję wobec 1,7 mld USD, 0,87 USD na akcję, przed rokiem. Przychody wzrosły rok do roku o 32 proc.

O ponad 2 proc. zniżkował kurs Sony, ale dzień wcześniej akcje spółki zdrożały o prawie 8 proc. po dobrych wynikach.

Dowiedz się więcej na temat: najlepsze | PKB | najlepsi | Chicago | analitycy | USA | najlepszy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »