Reklama

MAE: Lepsze prognozy dla rynku ropy naftowej

Notowania ropy naftowej w bieżącym tygodniu pozostają pod wyraźną presją podaży. Wczoraj cena amerykańskiego surowca typu WTI wzrosła o 1%, stabilizując się wyraźnie powyżej poziomu 46 USD za baryłkę, a w trakcie czwartkowej sesji nawet sięgając 47 USD za baryłkę. Ten ostatni poziom jest obecnie najbliższą barierą techniczną dla strony popytowej.

Dobre nastroje inwestorów na rynku ropy naftowej to efekt kolejnych sprzyjających kupującym informacji fundamentalnych. Wczoraj Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE, IEA : International Energy Agency) przedstawiła zaktualizowane prognozy dotyczące sytuacji na rynku ropy naftowej w kolejnych miesiącach. Według tej instytucji, w całym bieżącym roku produkcja ropy naftowej zmniejszy się o 800 tysięcy baryłek dziennie (poprzednia prognoza zakładała spadek o 710 tys. baryłek dziennie), głównie ze względu na zaburzenia wydobycia w krajach spoza kartelu OPEC.

MAE pozostawiła prognozę globalnego popytu na ropę naftową na niezmienionym poziomie (wzrost o 1,2 mln baryłek dziennie), ale i tu pojawił się pozytywny akcent. Agencja podała bowiem, że ze względu na możliwy wzrost popytu na paliwa w Chinach i Indiach, ta prognoza może zostać zrewidowana na plus.

Reklama

Wymowa miesięcznego raportu MAE jest więc daleka od tego, co organizacja ta prezentowała jeszcze kilka miesięcy temu, zapowiadając, że w 2016 roku globalny rynek będzie "tonął w ropie naftowej". Nie zmienia to faktu, że bieżący rok to nadal rok nadwyżki na tym rynku, co ogranicza możliwości spektakularnych wzrostów cen ropy.

PLATYNA

Prognozy deficytu na rynku platyny.

Strona popytowa na rynku platyny w ostatnich dniach jest raczej słaba. Notowania tego surowca osuwają się zresztą w dół już od początku kwietnia, kiedy to cena platyny osiągnęła tegoroczny szczyt w okolicach 1087 USD za uncję. Obecnie notowania platyny oscylują w okolicach 1050 USD za uncję, co i tak stanowi wyraźny wzrost względem poziomów notowanych jeszcze na początku bieżącego roku, nieprzekraczających 900 USD za uncję.

Jak podają analitycy GFMS, tak niskich cen platyny jak na początku tego roku, raczej prędko nie zobaczymy. Według nich, w bieżącym roku na rynku tego kruszcu z powrotem będzie miał miejsce deficyt, który utrzyma notowania platyny wysoko. W 2015 r. na rynku tym odnotowano nadwyżkę wynoszącą 54 tys. uncji., lecz był to przede wszystkim rezultat skokowego wzrostu wydobycia tego metalu przez jednego z kluczowych producentów w RPA, po wcześniejszych strajkach. W tym roku tego efektu już jednak nie będzie widać.

Dorota Sierakowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »