Reklama

Mało danych - kilka spotkań bez kluczowych rozstrzygnięć

W nowy tydzień wchodzimy z euro/dolarem w okolicach 1,30. Niemniej, jeszcze w piątek główna para walutowa atakował opór na 1,307 USD, po tym jak na rynek dotarły zaskakujące dane z amerykańskiego rynku pracy. Szczególnie dużą niespodzianką okazał się spadek stopy bezrobocia do 7,8% wobec oczekiwanych 8,2%

Statystycznie był to najniższy odczyt za kadencji Prezydenta B.Obamy i od razu wywołał poruszenie na tle politycznym. Ekipie prezydenta wprost zarzucano manipulacje liczbami, jednakże zarzuty te zostały zdementowane przez amerykańską Sekretarz Ministerstwa Pracy, L.H.Solis. Miłą niespodzianką, choć już nie tak bardzo zaskakującą, była też publikacja raportu non-farm payrolls wskazująca, że we wrześniu w sektorze poza rolnictwem przybyło 114 tys. nowych miejsc pracy a dane sprzed miesiąca zostały dodatkowo zrewidowane w górę, do 142 tys. z 96 tys. podawanych w sierpniu. Pomimo wszystko, piątkowe informacje z USA wsparły nastroje na rynku, jednakże w dłuższym terminie, przy utrzymującej się tendencji, mogą zmniejszać prawdopodobieństwo powiązania sytuacji na rynku pracy z programami akomodacyjnymi Fed o którym wspominaliśmy w jednym z naszych zeszłotygodniowych Dzienników Rynkowych po analizie zapisków z ostatniego posiedzenia FOMC. M.in. właśnie to dało najprawdopodobniej impuls do realizacji zysków jeszcze podczas zeszłotygodniowego handlu i doprowadziło do powrotu euro poniżej wsparcia na 1,30 USD dzisiaj jeszcze przed otwarciem sesji.

Reklama

Przed nami tydzień ubogi w publikacje makroekonomiczne, ale wypełniony wydarzeniami polityczno- gospodarczymi. Już dzisiaj (8 października) odbędzie się szczyt ministrów finansów strefy euro - Ecofin. We wtorek (9 października), na rynek powróci temat Grecji. Tego dnia, po raz pierwszy od wybuchu kryzysu zadłużenia w strefie euro, z wizytą do Aten przybędzie kanclerz Niemiec. Wizyta ma być sygnałem solidarności i poparcia dla kraju, który wdraża trudne i bolesne reformy, będące warunkiem międzynarodowego wsparcia finansowego. Niemniej, niemiecki minister finansów W.Schaeuble odrzucił w niedzielę sugestie, że w trakcie jej trwania A.Merkel obieca Grekom dalszą pomoc finansową. Zaznaczył, że wsparcie nadal zależy od pozytywnej oceny greckich reform, choć wszyscy zdają sobie sprawę z faktu, że bez następnej raty pomocy finansowej Grecja będzie mieć poważane problemy. Zdaniem W.Schaeuble'a problemów tych nie rozwiążą "ciepłe słowa kanclerz Merkel". O potrzebie pomocy premier Grecji Antonis Samaras, wskazywał w rozmowie z niemiecką gazetą Handelsblatt, ujawniając, iż bez kolejnej transzy pieniędzy jego kraj płynnościowo poradzi sobie jedynie do końca listopada. Również na wtorek zaplanowane jest publicznie wystąpienie szefa EBC, a rynek będzie wsłuchiwał się w słowa M. Draghiego, doszukując się szczegółów programu skupu obligacji zadłużonych państw strefy euro. Dzień później, w środę (10 października), odbędzie się spotkanie na linii Hollande - Rajoy, jednak mało prawdopodobnym jest, aby hiszpański premier został przekonany, aby zwrócić się o pomoc do struktur unijnych. Najprawdopodobniej z decyzją wstrzyma się co najmniej jeszcze tydzień. Przypominamy bowiem, ze 18-19 października to szczyt Unii Europejskiej a 21 października odbędą się w Hiszpanii wybory regionalne; koniec miesiąca to z kolei czas "wielkich zapadalności" na rynku długu. Każde odwlekanie, czy negowanie chęci pomocy wpływa deprecjonująco na rynek euro/dolara. Na razie jednak Hiszpania "kupiła" sobie trochę czasu uchwalając dość rygorystyczny projekt budżetu. Niemniej, dyskusje dotyczące wniosku o bailout będą zapewne nadal powracać, co będzie przekładać się na nastroje i notowania na rynku długu.

W kraju, na fali optymizmu płynącego z szerokiego rynku umacniał się też złoty. W ubiegły piątek kurs EUR/PLN spadł do najniższego poziomu od dwóch tygodni, atakując wsparcie na 4,06. Wsparciem dla złotego okazały się też doniesienia z regionu. Kurs PLN "poszedł" za HUF, po tym jak rynek uwierzył, że Węgry są coraz bliżej otrzymania pomocy finansowej od Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW), po tym jak Budapeszt poinformował, że rezygnuje z planu opodatkowania bankowych transakcji finansowych (dotychczasowej blokady porozumienia). W tym tygodniu złoty nadal pozostawać będzie pod głównym wpływem czynników globalnych, co oznacza, że sentyment będzie uzależniony od: wyników wyżej akcentowanych spotkań polityczno-gospodarczych, publikacji danych nt. bilansu handlowego Chin i USA, wydźwięku Beżową Księgę Fed oraz publikacji indeksu Uniwersytetu Michigan. Z krajowych wydarzeń potencjalnie wpływa na złotego może mieć zapowiedziane na piątek (12 października) "drugie expose" premiera Donalda Tuska.

Analizując wykres indeksu dolarowego można oczekiwać, że korekta wzrostowa rozpoczęta 17 września zakończyła się, a tym samym szanse na pojawienie się kolejnej falę osłabienia amerykańskiej waluty wydają się być bardzo duże. Pierwszy silny opór to zeszłotygodniowy szczyt na 1,307 USD, następnie strefa 1,32-1,33 USD. Z technicznego punktu widzenia zanegowaniem tego scenariusza byłby udany atak na wsparcie przy 1,28 USD z wyraźną rysującą się tendencją do głębszego osłabienia euro, w kierunku 1,25.

Joanna Bachert

Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.

Dowiedz się więcej na temat: deta | tym | nowy tydzień | danie | Dana

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »