Reklama

Metale przemysłowe pod presją podaży

W czwartek notowania indeksu CRB odbiły w górę o pół procenta po dwóch dniach wyraźnych spadków. Był to rezultat wzrostu cen surowców energetycznych oraz sporej części towarów rolnych, w tym najpopularniejszych zbóż.

Czwartek był kolejnym dniem zniżki notowań miedzi. Cena nowojorskich kontraktów na ten metal w środę zanotowała spadek o 2,3 proc., a wczoraj pogłębiła zniżkę, spadając o kolejne 0,7 proc. Tym samym, cena tego surowca spadła poniżej poziomu 3 USD za funt.

Notowania miedzi utrzymują się w trendzie spadkowym od połowy lipca br. Ruch ten wpisuje się w długoterminowy trend zniżkowy obserwowany od lutego 2011 r. Główną przyczyną przeceny miedzi na globalnym rynku jest duża produkcja tego surowca przy niepewnych perspektywach dotyczących popytu.

Według International Copper Study Group (ICSG), na globalnym rynku miedzi w przyszłym roku będziemy mieli do czynienia z nadwyżką wynoszącą 393 tys. ton. Firmy wydobywcze nie zmniejszają bowiem produkcji miedzi, uruchamiane są nawet nowe projekty wydobywcze - podczas gdy istnieje duża szansa na to, że popyt na ten surowiec nie będzie imponujący.

Reklama

W ostatnim czasie Międzynarodowy Fundusz Walutowy obniżył prognozy wzrostu gospodarczego na świecie - a co za tym idzie, rozbudził obawy o popyt na surowce wykorzystywane szeroko w przemyśle, w tym miedź. Na początku przyszłego tygodnia pojawią się dane dotyczące PKB Chin w III kw. br. - według ankiety przeprowadzonej przez agencję Reuters, dynamika PKB Chin w ubiegłym kwartale prawdopodobnie wyniosła 7,3 proc. rdr. To oznaczałoby najmniejszy wzrost od 2009 r.

Notowaniom miedzi ciążą także dane o globalnych zapasach miedzi. Zapasy monitorowane przez giełdy w Londynie, Nowym Jorku i Szanghaju rosły w pięciu spośród sześciu ostatnich tygodni.

Obecnie notowania miedzi znajdują się w okolicach poziomu 2,95 USD za funt, stanowiącego najbliższe techniczne wsparcie. Kolejną barierą dla podaży są okolice 2,88-2,91 USD, które zatrzymały zjazd cen miedzi w połowie marca tego roku.

Dynamiczna zniżka cen palladu

Obawy o popyt na metale przemysłowe wspierają ostatnio stronę podażową także na rynkach niektórych metali szlachetnych. Wczoraj cena palladu spadła o 3,1 proc., natomiast cena platyny o 1,1 proc. Zniżki na rynkach tych metali były tym samym dużo większe niż na wykresach złota czy srebra.

Platyna i pallad są bowiem w dużo większym stopniu wykorzystywane w przemyśle niż złoto. Około połowa produkcji platyny i palladu jest wykorzystywana w produkcji katalizatorów samochodowych. Jakiekolwiek problemy branży motoryzacyjnej przekładają się więc na oczekiwania związane z popytem na platynę i pallad.

W przypadku cen palladu, wczorajsza dynamiczna zniżka oznaczała zejście do najniższego poziomu od lutego br. Nie zmienia to jednak faktu, że notowania tego metalu radzą sobie w tym roku i tak o wiele lepiej niż ceny pozostałych metali szlachetnych. Wynika to z obaw o podaż tego kruszcu - za ok. 40 proc. globalnej produkcji palladu odpowiada Rosja, której stosunki z Zachodem są ostatnio napięte ze względu na konflikt na Ukrainie.

Dorota Sierakowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »