Reklama

Miedź odbija, ale nie na długo

Ceny miedzi na londyńskiej giełdzie metali odbiły się od najniższego od 10 tygodni poziomu. Za tonę czerwonego metalu w dostawach 3-miesięcznych trzeba obecnie zapłacić ok. 4,650 dolarów.

Wzrosty notowań to pochodna pozytywnych, zgodnych z rynkowym konsensusem, danych makroekonomicznych z amerykańskiej gospodarki. Tamtejszy Departament Handlu poinformował, że lipcowe dochody Amerykanów wzrosły o 0,4 proc., wobec wzrostu o 0,3 proc. miesiąc wcześniej. Z kolei wydatki mieszkańców najpotężniejszej gospodarki globu wzrosły w siódmym miesiącu roku kalendarzowego o 0,3 proc. miesiąc do miesiąca. Dane te poprawiły sentyment na rynkach i pozwoliły odbić się cenom miedzi z poziomu piątkowego zamknięcia (4,615 dolarów za tonę w dostawach 3-miesięcznych).

Reklama

Popyt na miedź z Chin słabnie, rosną zapasy tego surowca zarówno w samym Szanghaju, jak i Londynie- tak więc obecnie producenci czerwonego metalu z nadzieją patrzą tylko na Stany Zjednoczone i Japonię. Oboje kandydaci na prezydenta USA zapowiadają inwestycje w infrastrukturę. Podobnie jest w przypadku premiera Kraju Kwitnącej Wiśni - rząd Shinzo Abe planuje w najbliższym czasie wydać na poprawę infrastruktury 6,2 biliona jenów, czyli równowartość ponad 60 miliardów dolarów. To mogłoby dawać nadzieję na wzrosty. Jednak wszystko wskazuje na to, że w najbliższej przyszłości nie pojawią się bodźce do trwałego odbicia cen tego surowca. Większość ekspertów jest zgodna, że w kolejnych miesiącach na rynku będzie widoczna nadpodaż czerwonego metalu, ponieważ trafi na niego surowiec z nowo otwieranych kopalń miedzi.

Paweł Grubiak

Dowiedz się więcej na temat: surowce | ceny miedzi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »