Reklama

Mniejsi inwestorzy ruszyli do akcji

Średnie obroty na sesję w minionym tygodniu spółki z WIG20 sięgnęły na warszawskim parkiecie 559 mln zł, aż o 110 mln zł mniej niż tydzień wcześniej. Był to najsłabszy wynik w tym roku.

Średnie obroty na sesję w minionym tygodniu spółki z WIG20 sięgnęły na warszawskim parkiecie 559 mln zł, aż o 110 mln zł mniej niż tydzień wcześniej. Był to najsłabszy wynik w tym roku.

Regres aktywności inwestorów widoczny był również w przypadku średnich spółek (107 mln zł średniego obrotu na sesję wobec 145 mln zł tydzień wcześniej), jak również w przypadku małych spółek (64 mln zł wobec 70 mln zł tydzień wcześniej). We wszystkich przypadkach mieliśmy jednocześnie do czynienia ze zwyżką notowań. Ruch cen w górę przy niższych obrotach często jest wymownym znakiem, sugerującym wyczerpywanie się potencjału zwyżkowego.

Sytuacja jest tym ciekawsza, że zwłaszcza w handlu mniejszymi spółkami widać ożywienie aktywności drobnych inwestorów i mniejsze zainteresowanie dużych graczy. Udział małych zleceń (do 1 tys. euro) w obrotach firmami z sWIG80 wyniósł blisko 20 proc., a największych (powyżej 10 tys. euro) spadł do niecałych 30 proc. Tak niski nie był od 16 tygodni.

Reklama

Coraz bliżej pozytywnego załatwienia jest sprawa kolejnego pakietu pomocowego dla Grecji. W tym kontekście pojawia się pytanie, jak zamknięcie tej sprawy wpłynie na rynki finansowe - czy stanie się pretekstem do realizacji zysków, czy da kolejny impuls zwyżkowy. W kontekście warszawskiej giełdy to bardzo ważna sprawa, bo w dalszym ciągu ważą się na niej losy silnego oporu, jakim jest szczyt z sierpnia minionego roku. Dziś rynek od początku dnia znajduje się tuż powyżej tej granicy, ale trudno mówić, że sprawa jej pokonania jest już rozstrzygnięta.

HOME BROKER ZWRACA UWAGĘ:

Wysoki udział małych zleceń w obrotach akcjami firm z sWIG80 sugeruje, że indywidualni inwestorzy zaczęli bardziej zdecydowanie wracać na rynek akcji.

Ceny mieszkań w Chinach znajdują się nadal pod presją.

Rynki nieruchomości

Styczeń na chińskim rynku nieruchomości był pod względem cen najsłabszym miesiącem od ponad roku. Żadne z 70 monitorowanych przez rząd miast nie zanotowało wzrostu cen. W 47 z nich poszły one w dół. Ceny nowych mieszkań w Szanghaju, Pekinie, Shenzen i Guangzhou (to największe chińskie miasta) zniżkowały 4. kolejny miesiąc. W Pekinie i Szanghaju regres cen wynosił 0,1 proc., w Shenzen 0,2 proc., a w Guangzhou 0,3 proc.

Ceny wywoławcze w Londynie zbliżyły się w lutym do rekordowych poziomów. W skali miesiąca poszły w górę o 2,5 proc., do średnio 449,25 tys. funtów. Do rekordu z października minionego roku brakuje już tylko mniej niż 1 tys. funtów. Zwyżce cen sprzyja wciąż niska podaż mieszkań. W skali roku liczba wystawionych na sprzedaż nowych nieruchomości zmniejszyła się o 9 proc. Taka sytuacja skłania do oczekiwania na dalszy ruch cen w górę, tym bardziej, że poprawiają się uwarunkowania gospodarcze.

Zespół analiz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »