Reklama

Mocne otwarcie w USA, słabość na rynkach w Europie

Europejska sesja kończy się na minusie pomimo mocnego otwarcia na giełdach w Stanach Zjednoczonych. Choć otwarcie za oceanem przyniosło pewną dozę optymizmu, akcje ze Starego Kontynentu nie potrafiły utrzymać się powyżej wczorajszych kursów zamknięcia.

Pierwsza debata prezydencka w USA przyniosła wśród inwestorów pewną nerwowość, co było widać na rynkach kontraktów futures. Wśród epitetów określających debatę bardzo często pojawia się słowo "chaotyczna", co do pewnego stopnia znalazło swoje odzwierciedlenie na rynku finansowym.

Otwarcie sesji kasowej w USA jest już jednak optymistyczne, co na pewien czas pomogło również europejskim indeksom. Ostatecznie na Starym Kontynencie dominują jednak spadki.
WIG20 zakończył dzień na niewielkim minusie, a zdecydowaną gwiazdą z indeksu blue-chipów był dziś Alior Bank, który zyskał ponad 8 proc. W indeksie średnich spółek pozytywnie wyróżniał się PlayWay, co jest zasługą bardzo solidnych wyników za drugi kwartał. Głośno znów zrobiło się o długo wyczekiwanej grze "Cyberpunk 2077".

Doniesienia wskazują na to, że studio CD Projekt Red wprowadziło sześciodniowy tydzień pracy - sugeruje to "wyścig z czasem" twórców gry. Kolejne przełożenie premiery zapewne mogłoby spotkać się ze znacznie większą dezaprobatą ze strony inwestorów niż poprzednio i, do pewnego stopnia, problemami wizerunkowymi spółki. W efekcie walory CD Projekt potaniały o 3,01 proc.
Indeks WIG20 stracił dziś 0,32 proc., mWIG40 zyskał 0,07 proc. natomiast sWIG80 zakończył dzień 0,08 proc. niżej.
Łukasz Pachucki

Dowiedz się więcej na temat: giełdy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »