Reklama

Na giełdach będzie ciekawiej

Choć nic tego nie zapowiadało, we wtorkowy wieczór miały miejsce wydarzenia, które mogą zmącić sielankową atmosferę, jaka panowała na rynkach finansowych jeszcze kilka godzin wcześniej. Dziś emocji z pewnością nie zabraknie.

Gdy na europejskich parkietach gaszono we wtorek światło, indeksy na Wall Street były na niewielkim plusie, a kurs euro nieznacznie korygował swój wcześniejszy rajd w okolice 1,4 dolara. Kilka godzin później po sile wspólnej waluty nie było ani śladu.

Reklama

Euro staniało o ponad 2 centy a tryumf dolara stanowił wyraźny sygnał, że inwestorzy czegoś się przestraszyli i uciekają od ryzyka. Złoto, które od dwóch dni biło rekordy wszech czasów, nie wierząc w trwałe umocnienie się dolara, nagle spanikowało. Po przekroczeniu we wtorek abstrakcyjnego jeszcze do niedawna poziomu 1424 dolarów za uncję, zaledwie w ciągu godziny staniało aż o 41 dolarów.

Pozostałe surowce, wcześniej mocno drożejące, także nie wytrzymały presji umacniającego się dolara. Staniała ropa, a silna zwyżka kontraktów terminowych na miedź, przekraczająca w ciągu dnia 2 proc., została zredukowana do zaledwie 0,5 proc. Dość ospale poruszający się S&P500 tuż przed końcem sesji tracił 1,2 proc. i tylko ostatkiem sił byki zdołały na finiszu zmniejszyć skalę spadku do 0,8 proc.

Trudno jednoznacznie wskazać przyczyny tych dość zaskakujących zmian. Raczej trudno upatrywać ich w kłopotach Irlandii. Cień wątpliwości co do finansowej wiarygodności Stanów Zjednoczonych wlała chińska agencja China Dagong Global Credit Rating Co. Wczoraj, już po raz drugi wciągu ostatnich kilku miesięcy, obniżyła rating USA. Jeszcze niedawno można by uznać to za niezły żart. Dziś już raczej nie. Szczególnie na dwa dni przed szczytem G20, na którym spodziewane jest starcie Chin z Ameryką. Na dodatek dziś rano Chiny po raz kolejny podwyższyły stopę rezerw obowiązkowych, tym razem o 50 punktów bazowych.

Wszystko to każe spodziewać się wyraźnie większej dynamiki zmian na dzisiejszej sesji. W Warszawie dojdą do tego reakcje na wyniki KGHM, Pekao i PGNiG, które okazały się nieco lepsze od oczekiwań.

Roman Przasnyski

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o inwestowaniu, zapytaj doradcy OpenFinance

Niniejszy dokument jest materiałem informacyjnym. Nie powinien być rozumiany jako materiał o charakterze doradczym oraz jako podstawa do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w niniejszym opracowaniu są jedynie wyrazem opinii autorów w dniu publikacji i mogą ulec zmianie bez zapowiedzi. Open Finance nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego opracowania.

Dowiedz się więcej na temat: była | dziś | W.E. | indeks | rating

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »