Reklama

Na nowych maksimach, wstępny sygnał kupna

Na rynkach nadal widać optymizm, choć jest on już znacznie słabszy niż wczoraj. WIG20 wykorzystał dobrą koniunkturę i wybił się ponad marcowy szczyt. To może być początek nowej fali wzrostów. Start nie był już tak mocny jak wczoraj, ale na zauważalnym plusie (otwarcie na 2300pkt.).

Komentarz bieżący do rynku kontraktów na WIG20

Tym razem jednak popyt poszedł za ciosem i systematycznie podbijał kurs, zwiększając początkowe zyski. W tej chwili notowania kontraktów toczą się już wyraźnie ponad marcowym szczytem (2296pkt.), przy 2320pkt. Wybicie na wyższe maksima oznacza sygnał kupna, który musi jeszcze zostać potwierdzony przez cenę zamknięcia. To może być początek nowej fali wzrostów, której minimalny potencjał sięga okolic 2400pkt. (odliczona w górę szerokość dwumiesięcznej konsolidacji).

Pomniejsze przeszkody na tej drodze to 2345pkt (niedomknięta luka bessy z połowy 2015 r.) i 2384pkt. (lokalny szczyt). Pewne zastrzeżenia można mieć jedynie do obrotów. 500 mln zł na WIG20 to wielkość najwyżej przeciętna. Do końca notowań jednak jeszcze kilka godzin i finalny wynik może być dużo lepszy. To ważne dla wiarygodności sygnału.

Reklama

Pokonany szczyt działać winny teraz jako wsparcie (2275-2296pkt.). Będzie to też pierwsza linia obrony dla pozytywnego scenariusza. Powrót niżej zanegowałby wybicie, co wiązałoby się z wysokim ryzykiem zwrotu w dół. Z taką właśnie sytuacja mieliśmy do czynienia w połowie marca.

FW20 - wykres intraday

Maciej Szmigel

Analityk inwestycyjny

Biuro Maklerskie ING Banku Śląskiego

Dowiedz się więcej na temat: nowym

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »