Reklama

Na razie bez nowych wskazań technicznych

Istotnym punktem odniesienia w ocenie bieżącej sytuacji technicznej wykresu pozostaje poniedziałkowa obrona przez sprzedających oporu technicznego: 2325-2330 pkt, wyznaczonego na bazie zniesienia 61.8%.

Już w minionym tygodniu mogliśmy zorientować się, że mamy tutaj do czynienia z nieprzypadkowym i wyraźnie respektowanym węzłem cenowym Fibonacciego (jak widać posiadającym dodatkowe wzmocnienie w postaci median line). Ostatecznie właśnie w analizowanym rejonie ukształtował się lokalny punkt zwrotny, choć zainicjowany przez podaż ruch kontrujący wytracił swój impet już w okolicy zniesienia 61.8% (poziom 2262 pkt; z załączonej grafiki wynika, że w tym przypadku także istnieje charakterystyczne wzmocnienie w postaci dolnej linii kanału). Z kolei w trakcie wczorajszych notowań mogliśmy po raz kolejny przekonać się o wysokiej skuteczności pojedynczych zniesień 61.8%. Tym razem pułap cenowy 2305 pkt okazał się trudną do sforsowania dla byków barierą cenową (zniesienie 61.8% ostatniej podfali spadkowej; więcej informacji na temat omawianego zakresu przedstawiłem we wczorajszych opracowaniach online). Jak wynika z załączonego wykresu bykom nie udało się ostatecznie pokonać tej przeszkody. Podsumowując, trudno obecnie posiłkować się nowymi i wiarygodnymi wskazaniami technicznymi. W ostatnim okresie mamy co prawda do czynienia z relatywnie silnymi podfalami cenowymi, ale próby wykreowania jakichś trwalszych ruchów kończą się jednak niepowodzeniem strony atakującej. Taki obraz jest z kolei symptomatyczny dla trendów bocznych, gdzie oczekiwania inwestorów często przybierają formę przeciwstawnych inicjatyw, szybko wytracających swój impet. Od pewnego czasu tak to właśnie wygląda na indeksie WIG20 i grudniowej serii kontraktów. W moim odczuciu, oceniając bieżącą sytuację techniczną FW20Z1820, wykres powinniśmy w pierwszej kolejności obserwować właśnie pod kątem wymienionego już przed momentem węzła podażowego: 2325-2330 pkt i wybronionej również niedawno zapory popytowej: 2226-2232 pkt. Bezsprzecznie te dwie strefy są respektowane i odgrywają ważną rolę również w ujęciu średnioterminowym. W tym kontekście warto także zwrócić uwagę na dość ciekawą i charakterystyczną zależność. Median line (kolor niebieski) wzmacnia zarówno analizowane wsparcie, jak i opór Fibonacciego. Biorąc pod uwagę dzisiejsze pogorszenie nastrojów na rynkach azjatyckich początek notowań może ułożyć się po myśli sprzedających (wczoraj mieliśmy do czynienia z odwrotną sytuacją). (Komentarz stanowi fragment opracowania "Analiza Futures - Przed Otwarciem", Paweł Danielewicz, Makler Papierów Wartościowych)

Reklama

Środa przyniosła poprawę sentymentu na amerykańskich parkietach, po tym jak wszystkie trzy główne indeksy zakończyły dzień wzrostami.

Dow Jones poprawił wczorajszy rekord, tym razem o 0,2% (26828,39), chociaż w trakcie sesji zyskiwał już 0,7%. S&P 500 również był na drodze do nowego rekordu, ostatecznie jednak dzień zamknął symbolicznym wzrostem o 0,07% (0,6% w trackie sesji). Technologiczny Nasdaq wypadł najlepiej zyskując 0,32% (8025,07). W ramach poszczególnych sektorów dobry dzień miały spółki finansowe, przemysłowe oraz energetyczne. Finanse wspierane były przez rosnące rentowności wzdłuż całej krzywej. Sektor energetyczny zyskiwał dzięki rosnącej kolejny dzień ropie naftowej, która ustanowiła czteroletnie szczyty (76,39 USD/baryłkę dla WTI). Słabiej wypadły w środę sektory użyteczności publicznej, nieruchomości oraz dóbr konsumpcyjnych. W środowym kalendarium, poza cotygodniowym wnioskami o kredyt hipoteczny MBA (bez zmian, poprzednio 2,9%), opublikowano raport ADP z rynku pracy za wrzesień (230 tys., prognoza 184 tys., poprzednio 163 tys.) oraz indeks ISM dla usług, również za wrzesień (61,6, prognoza 58, 58,5 poprzednio). W czwartek, poza cotygodniowymi wnioskami o zasiłek dla bezrobotnych (prognoza 213 tys.), podane zostaną sierpniowe zamówienia w przemyśle oraz ostateczny odczyt dla zamówień na dobra trwałego użytku (sierpień). Wyniki zaraportuje Costco. Środa przyniosła kilka ciekawych tematów dla inwestorów.

Wsparte dobrymi odczytami makroekonomicznymi (wyraźnie lepszy raport ADP oraz indeks ISM dla usług) rentowności papierów skarbowych kontynuowały wzrosty z poprzednich sesji. 10-latki znalazły się na poziomie najwyższym od lipca 2011 roku (3,16%), natomiast 2-latki odnotowały poziom 2,86%. Wzrost rentowności wyraźnie przyspieszył po mocnym odczycie ADP, który jest "wstępem" dla piątkowych danych z rynku pracy.

W połączeniu z rekordowym odczytem ISM, inwestorzy otrzymali kolejny wyraźny sygnał, że gospodarka jest silna. Obawy o wzrost rentowności popsuły nieco nastroje na parkietach i zepchnęły indeksy z dziennych maksimów. Z pozostałych informacji, nieco pozytywnych sygnałów napłynęło z Włoch, które od paru sesji psuły nastroje. Włoski rząd, rzekomo, zamierza się zgodzić na ustępstwa w sprawie obniżenia deficytu budżetowego w latach 2019 - 2021 i tym samym spełnić część oczekiwań Unii Europejskiej.

Robert Kaczmarek, Santander Biuro Maklerskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »