Reklama

Na razie byki nie odpuszczają

Wczorajsza próba skutecznego przebicia poziomu 1,45 nie udała się kupującym. Po silnym wzroście kursu w drugiej połowie wczorajszego dnia bykom zabrakło sił i impulsów do zdobywania kolejnych szczytów.

Jastrzębi głos zza oceanu

Dotarły one do okolic 1,4520 po czym kurs szybko powróciły w okolice 1,4480. Główną przyczyna takiego zachowania była wczorajsza jastrzębia wypowiedź zza oceanu. James Bullard, szef FED z St. Louis powiedział, że oczekiwanie na podwyżki stóp na przełomie 2011 i 2012 roku nie jest nierozsądne, gdyż debata na temat zacieśniania polityki monetarnej w USA coraz bardziej wysuwa się na pierwszy plan. Zaznaczył jednak, że nie ma jasno określonego momentu kiedy FED powinien zacząć działać na rzecz ograniczania podaży pieniądza poprzez podwyżkę stóp i ucięcie programu QE2. Wynika to z niepewności, co do zgody innych członków Rezerwy Federalnej. To już druga wypowiedź tego członka FED utrzymana w jastrzębim tonie, która znów może przyciągnąć uwagę inwestorów do tematu stóp procentowych w USA i poziomu tamtejszej inflacji, której odczyt za marzec przewidziano na 15 kwietnia. Poranny kurs eurodolara kształtuje się w okolicy 1,4490.

Reklama

Złoty zależny od głównej pary

Wczorajszy zwrot na głównej parze walutowej pozwalający na umocnienie się wspólnej waluty wobec amerykańskiego dolara przełożył się także na pary złotowe. Kurs USD/PLN obniżył się poniżej poziomu 2,74, a EUR/PLN zszedł lekko poniżej wartości 3,97. Oba kursy powrócił jednak na wyższe poziomy po spadku eurodolara, choć nieustająca chęć byków do osiągnięcia poziomu 1,45 dolara za euro nadal pozytywnie oddziałuje na rodzimą walutę, która od rana zyskuje na wartości. Kurs USD/PLN w okolicy godziny 08:40 kształtował się na poziomie 2,7375, a EUR/PLN 3,9720. Na dzisiejsze zachowanie par złotowych może mieć wpływ odczyt inflacji konsumenckiej w Polsce, dla której zakładany jest wzrost o 0,2% do poziomu 3,8% r/r. Osiągnięcie tego poziomu lub ewentualne jego przekroczenie znów może zwiększyć oczekiwania wobec poziomu stóp procentowych w Polsce.

Dziś inflacja z Polski

Pierwsza publikacja jaką poznamy dzisiejszego dnia zostanie ogłoszona o godzinie 11:00 i będzie dotyczyć dynamiki produkcji przemysłowej w Strefie Euro. Rynki oczekują wzrostu o 1,2% do poziomu 7,8% r/r. Kolejne dane będą pochodzić z polskiej gospodarki. O godzinie 14:00 opublikowany zostanie poziom inflacji konsumenckiej za marzec. Analitycy szacują wzrost wartości z poziomu 3,6% r/r do 3,8% r/r. Ostatnie istotne dane zaplanowane na 14:30 napłynął do nas z gospodarki amerykańskiej i będą dotyczyć dynamiki sprzedaży detalicznej. Rynkowe założenie przewidują spadek o 0,5% do 0,5% m/m.

Michał Mąkosa

FMC Management

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »