Reklama

Na rynkach wciąż dominuje niepweność

We wtorek, po weekendzie przedłużonym ze względu na obchody Dnia Prezydenta, na rynki powrócili amerykańscy inwestorzy. Ich nastroje popsuł kryzys polityczny w bogatej w zasoby ropy naftowej Libii i idące z nim w parze obawy o geopolityczną stabilność Bliskiego Wschodu.

W konsekwencji pierwsza w tym tygodniu sesja upłynęła pod znakiem zdecydowanej wyprzedaży. Indeks Dow Jones Industrial Average spadł o 1,4 proc. do poziomu 12213 punktów. S&P 500 zanurkował 2,1 proc. i finiszował na poziomie 1315 punktów, a indeks technologicznego rynku Nasdaq pikował aż o 2,7 proc i zamknął sesję na poziomie 2756 punktów. Wśród spółek tworzących średnią Dowa tylko trzy zanotowały wzrosty, były to spożywczy gigant Kraft, który ogłosił dobrze przyjęty przez inwestorów program oszczędnościowy oraz korzystające na rosnących cenach ropy spółki paliwowe Exxon Mobil i Chevron. Spadkom sprzyja również zakończony już sezon publikacji wyników finansowych, którego koniec bywał w przeszłości dobrym momentem do realizacji zysków. Kwartalne raporty przedstawiły już wszystkie spółki wchodzące w skład indeksu Dow Jones Industrial Average. W porównaniu do trzech ostatnich miesięcy 2009 roku ich przychody wzrosły średnio o 7 proc., a czysty zarobek blisko o 19 proc. Amerykańskie indeksy windowane przez dobre informacje ze spółek przez ostatnie tygodnie pięły się w górę właściwie bez żadnej korekty, dlatego też nie ukształtowały się ważne technicznie wsparcia. W przypadku indeksu największych amerykańskich firm najbliższą barierę stanowi psychologiczny poziom 12000 punktów, a kolejny poziom wsparcia usytuowany jest w okolicach 11800 punktów. Środowa sesja na parkietach Azji przyniosła kontynuację spadków. W Tokio Nikkei 225 zniżkował o 0,8 proc. i finiszował na poziomie 10579 punktów. W Hong Kongu Hang Seng spadał o 0,4 proc i zatrzymał się kilka punktów nad poziomem 22900 punktów. Z kolei S&P ASX 200 skończył sesję na 0,2 - proc. minusie, na poziomie 4846 punktów, a kluczowym wsparciem dla indeksu australijskich blue chipów jest poziom 4800 punktów. Na niewielkim, 0,3 - proc. plusie i poziomie 2863 punktów zamknął notowania indeks chińskiej giełdy Shanghai Composite.Podaż dominowała także na europejskich giełdach. Wczesnym popołudniem w gronie najważniejszych indeksów najwięcej - 0,5 proc. tracił londyński FTSE 100 i oddalał się od ważnego poziomu 6000 punktów. Frankfurcki DAX był 0,4 proc. pod kreską i osuwał się pod poziom 7300 punktów. W Paryżu CAC 40 zyskiwał 0,2 proc. i bronił poziomu oporu znajdującego się w okolicach 4050 punktów. Około 12.20 rodzime indeksy były na plusie. WIG zyskiwał 0,6 proc, a WIG 20 0,9 proc.

Reklama

Bartosz Sawicki

Pobierz za darmo: program PIT 2010

Dowiedz się więcej na temat: kryzys polityczny | sesja | kryzys | WIG | spółki | zasoby | ze | indeks | inwestorzy | nastroje | rynki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »