Reklama

Najlepszy kwartał od 6 lat dla notowań surowców

Ceny surowców rosną w reakcji na wynik historycznego referendum w sprawie Brexitu. Liczba zakładów na wzrost cen surowców na najwyższych poziomach od dwóch lat. Metale szlachetne wsparte wzrostem zainteresowania inwestorów bezpiecznymi aktywami. Bloomberg Commodity Index, który mierzy notowania 20 głównych surowców energetycznych, metali i towarów rolnych (mają one równą wagę w indeksie), ponownie notuje wzrost o ponad 10 procent od początku tego roku. W ostatnich kilku tygodniach można jednak zaobserwować pewne osłabienie w niektórych sektorach, zwłaszcza w energetycznym, w którym wzrosty cen ropy i gazu wytraciły tempo. W drugim kwartale fundusze hedgingowe okazały się istotnymi nabywcami surowców i towarów, a liczba długich pozycji na te produkty wzrosła do najwyższego poziomu od dwóch lat. 78-procentowy udział mają w nich długie pozycje netto w WTI i Brent, złocie, soi, kukurydzy i cukrze.

Silny popyt na srebro - jego współczynnik wobec złota pozostaje powyżej historycznej średniej. Warunki nadal sprzyjają zwyżce notowań złota w kierunku 1.400 USD za uncję. W odwrocie sektor zbóż, osłabiony przez wzrost produkcji. Z powodu obfitego siewu w USA notowania kukurydzy spadły do najniższych poziomów od dziewięciu lat.

W reakcji na wynik referendum w sprawie Brexitu, które odbyło się 23 czerwca, powrócił popyt na wszystkie sektory surowców i towarów, z wyjątkiem zbóż. Rekordowo niskie rentowności obligacji, będące wynikiem nasilających się spekulacji dotyczących kolejnych ruchów banków centralnych, wspierają notowania wszystkich metali. Notowania cukru i kawy znalazły wsparcie w Brazylii, ropa naftowa ustabilizowała się po wcześniejszych zniżkach, a ceny gazu naturalnego silnie wzrosły dzięki poprawiającym się fundamentom.

Reklama

W ciągu drugiego kwartału, Bloomberg Commodity Index wzrósł o 13%, a surowce radziły sobie lepiej niż rynki akcji, obligacji i dolar. Był to dla nich najlepszy kwartał od 2010 roku, co potwierdziło fakt, że apetyt na surowce ponownie rośnie po kilku latach nadpodaży i niskich cen. Można obecnie zaobserwować proces wymiany zapasów, zwłaszcza w przypadku ropy, oraz zwrot inwestorów ku metalom, które są postrzegane jako bezpieczna przystań w okresie nasilonych zawirowań na rynkach oraz skuteczne zabezpieczenie przed przyspieszającą inflacją.

W drugim kwartale fundusze hedgingowe okazały się istotnymi nabywcami surowców i towarów, a liczba długich pozycji na te produkty wzrosła do najwyższego poziomu od dwóch lat. 78-procentowy udział mają w nich długie pozycje netto w WTI i Brent, złocie, soi, kukurydzy i cukrze.

Liczba długich pozycji na najwyższym poziomie od dwóch lat

Tabela zamieszczona poniżej przedstawia rozwój sytuacji w różnych sektorach rynku. Początkowy silny wzrost popytu na dolara wobec euro oraz na jena, postrzeganego jako bezpieczna przystań, wkrótce osłabł, ponieważ rynki akcyjne zdołały odbić - doszło do tego nawet w Wielkiej Brytanii, w której notowania eksporterów silnie wzrosły.

Rentowności obligacji nadal spadają, a inwestorzy próbują znaleźć jakiekolwiek w miarę atrakcyjne papiery. W USA, rentowności 30-letnich obligacji spadły do najniższego poziomu w historii, a rentowności wszystkich obligacji Szwajcarii na krzywej aż do 2064 spadły poniżej zera.

Obecnie, prawdopodobieństwo kolejnej podwyżki stóp procentowych w USA przed marcem jest szacowane na mniej niż 10%.

Surowce, a zwłaszcza metale, silnie zareagowały na te czynniki. Popyt inwestorów na złoto, w ramach produktów typu exchange-traded, wzrósł o niemal 50 ton od referendum w Wielkiej Brytanii. Popyt na kontrakty futures na złoto COMEX osiągnął najwyższy poziom od sześciu lat, ponieważ zakupy są kontynuowane mimo znacznego zwiększenia popytu ze strony funduszy hedgingowych jeszcze przed wynikiem referendum.

Notowania towarów typu soft znalazły wsparcie w Brazylii, ponieważ kurs reala wzrósł do najwyższego poziomu od roku, a warunki pogodowe nasilają obawy o podaż cukru i kawy.

Rynki zbóż negatywnie zareagowały na najnowsze dane o siewie i zapasach. Ceny pszenicy spadły do najniższego poziomu od dziewięciu lat, a notowania kukurydzy silnie zniżkowały, ponieważ w obu przypadkach amerykańscy rolnicy zasiali więcej zbóż niż oczekiwano. W ciągu ostatnich dwóch tygodni, ceny kukurydzy spadły o 19%, ponieważ prognozy zwiększonych plonów wywołały odwrót funduszy hedgingowych, które były silnymi nabywcami na początku czerwca z powodu fali upałów.

W innym kierunku podążyły zaś ceny soi, ponieważ dane o siewie, mimo że wskazały na rekordowo wysokie poziomy, okazały się niższe od oczekiwań analityków.

W ubiegłym miesiącu notowania gazu naturalnego wzrosły o 20%, a zwyżka w drugim kwartale okazała się być najsilniejsza od 2000 roku. Wzrost popytu wywołany wysokimi temperaturami oraz ograniczeniem produkcji spowodowały, że cotygodniowe dostawy do magazynów były niższe od oczekiwanych.

Łączne zapasy w tym okresie roku znajdują się obecnie na najwyższych poziomach od przynajmniej dziesięciu lat, co karze zadać pytanie, czy nie jest za wcześnie, aby notowania zbliżyły się do poziomu 3 USD/termię. Należy bowiem pamiętać, że silniejszy od oczekiwań wzrost cotygodniowych dostaw mógłby jeszcze silniej powiększyć zapasy.

Notowania większości towarów w górę, lecz ceny ropy zachowują się niczym yo-yo

Z kolei ceny metali przemysłowych wspierają oczekiwania, że banki centralne zdecydują się na nowe działania stymulujące oraz sygnały, że gospodarka Chin ustabilizowała się w drugim kwartale. Prym w zwyżkach wiodły notowania miedzi, ale najnowsze dane wskazały, że było to wywołane przede wszystkim zamykaniem krótkich pozycji. Inwestorzy nadal wahają się, aby agresywnie zająć długie pozycje.

Bloomberg Commodity Index, który mierzy notowania 20 głównych surowców energetycznych, metali i towarów rolnych (mają one równą wagę w indeksie), ponownie notuje wzrost o ponad 10 procent od początku tego roku. W ostatnich kilku tygodniach można jednak zaobserwować pewne osłabienie w niektórych sektorach, zwłaszcza w energetycznym, w którym wzrosty cen ropy i gazu wytraciły tempo.

Z kolei ceny metali przemysłowych wspierają oczekiwania, że banki centralne zdecydują się na nowe działania stymulujące oraz sygnały, że gospodarka Chin ustabilizowała się w drugim kwartale. Prym w zwyżkach wiodły notowania miedzi, ale najnowsze dane wskazały, że było to wywołane przede wszystkim zamykaniem krótkich pozycji. Inwestorzy nadal wahają się, aby agresywnie zająć długie pozycje.

Silne wzrosty notowań bawełny i kawy

Sektor towarów typu soft wsparły silne wzrosty notowań kawy i bawełny. Bawełna silnie podrożała w reakcji na informację, że Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA) obniżył swoje szacunki zapasów do najniższego poziomu od pięciu lat. Dodatkowym pozytywnym czynnikiem dla notowań były nasilone obawy przed niesprzyjającymi warunkami pogodowymi w regionach upraw bawełny w USA. Z kolei, ceny kawy wzrosły do najwyższego poziomu od 16 miesięcy w reakcji na związane z niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi obniżenie podaży upraw Robusta i Arabica w kluczowych regionach produkcji w Wietnamie i Ameryce Południowej. Notowania dodatkowo wsparły informacje o strajku w Kolumbii, który może wpłynąć na obniżenie dostaw z tego obszaru o 50 procent w lipcu.

Notowania ropy, które osiągnęły szczyt pięć tygodni temu (a także niemal dwukrotnie wyższe poziomy wobec dołków z początku tego roku), zanotowały niewielką zmianę w skali tygodnia. W tym okresie można było jednak zaobserwować nasilone wahania notowań, które zachowywały się niczym yo-yo - było to spowodowane faktem, że część rynku skoncentrowała się na krótkookresowych a część na długookresowych perspektywach. Należy także wspomnieć, że wkraczamy w sam środek letnich wakacji, który charakteryzuje się ograniczoną płynnością - a to z pewnością nie pomaga notowaniom.

Inwestorzy na rynku metali szlachetnych wzięli głęboki oddech, a notowania złota spadły po raz pierwszy od siedmiu tygodni. W okresie przed oraz po referendum w sprawie Brexitu mieliśmy do czynienia z silnym wzrostem popytu na metale szlachetne, jednak wpływ tych politycznych czynników nieco osłabł - stąd obecna konsolidacja.

Notowania ropy w wąskim zakresie

Od osiągnięcia szczytu 9 czerwca, notowania ropy naftowej pozostają w wąskim zakresie. Wpływ takich czynników jak proces uzupełnienia zapasów oraz wstrzymanie dostaw z niektórych regionów w maju, jest obecnie coraz słabszy. Obecnie na rynku trwa przeciąganie liny między inwestorami koncentrującymi się na rozczarowujących krótkookresowych i napawających optymizmem długookresowych fundamentach.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) zauważyła w swoim ostatnim raporcie istnienie tych przeciwstawnych sił. Agencja zwróciła uwagę na proces uzupełniania zapasów lecz jednocześnie wyraziła zaniepokojenie, że utrzymujące się bardzo wysokie zapasy ropy stanowią zagrożenie dla obecnej stabilności na rynku. Agencja tak skomentowała sytuację: "Mimo że zapasy wkrótce osiągną swoje szczyty i zaczną spadać, to pozostają na tak wysokich poziomach, zwłaszcza w przypadku produktów, dla których wzrost popytu spowalnia, że powinny być traktowane jako największe zagrożenie dla cen ropy."

Zapasy benzyny i oleju napędowego w USA pozostają na bardzo wysokich poziomach. Podobna sytuacja ma miejsce na całym świecie, zwłaszcza w Europie a obecnie także i w Azji. Po imporcie mniejszej ilości ropy w czerwcu, obecnie Chiny zwiększyły eksport rafinowanych produktów ropopochodnych o 10 procent, do drugiego najwyższego poziomu w historii.

Popyt musi pozostać silny, aby zapasy w końcu zaczęły spadać. Dlatego też, jakakolwiek negatywna niespodzianka dotycząca popytu może spowodować w nadchodzących miesiącach korektę, która może okazać się silniejsza od prognoz. krótkimi pozycjami są zazwyczaj silniej skoncentrowani na krótkim okresie, a ich awersja do ryzyka jest silniejsza niż w przypadku inwestorów z długimi pozycjami.

Mimo to, należy podkreślić, że długoterminowe perspektywy rynku pozostają pozytywne - nie ma bowiem wątpliwości, że luka inwestycyjna, której świadkami jesteśmy obecnie na rynku ropy, jeszcze się powiększy, jeśli ceny ropy pozostaną poniżej poziomu 50 USD/baryłkę przez dłuższy czas. Im więcej czasu zajmie zmniejszenie nadpodaży na rynku, to tym większy zanotujemy ruch w górę, gdy faktycznie do tego dojdzie.

Przed osiągnięciem szczytu 9 czerwca na poziomie 51,6 USD/baryłkę, fundusze hedgingowe aktywnie sprzedawały WTI (i Brent) już od kwietnia. Po głosowaniu w sprawie Brexitu, to ograniczanie ekspozycji nabrało tempa, a w ciągu dwóch tygodni przed 5 lipca, łączna liczba długi pozycji netto w WTI i Brent została obniżona o niemal 100.000 lotów. Fakt, że rynek skierował się silniej w stronę grających na krótko oznacza, że możemy być świadkami silniejszych odbić, ponieważ inwestorzy z długimi pozycjami.

Trwające siedem tygodni silne wzrosty notowań srebra i złota zatrzymały się, na obu rynkach mamy obecnie korektę zniżkową. Osłabiający się wpływ ryzyka związanego z Brexitem oraz lepsze od oczekiwań dane z rynku pracy USA w czerwcu wywołały zwyżki cen akcji i rentowności obligacji. Po stworzeniu formacji podwójnego szczytu na poziomie 1.375 USD/uncję, czynniki te, mimo że nieco zrównoważone słabszym dolarem, wywołały konsolidację na rynku złota po silnych zwyżkach z ostatnich tygodni.

Fundusze hedgingowe ponownie będą prawdopodobnie głównymi sprzedającymi, tak jak miało to miejsce w maju, gdy rekordowo wysoka liczba długich pozycji została ograniczona o jedną trzecią. W kolejnych pięciu tygodniach fundusze znów stały się agresywnymi kupującymi. W tygodniu do 5 lipca, długie pozycje netto odpowiadały 287.000 lotów, co jest o 53.000 lotów wyższym poziomem niż w maju, gdy dokonano wspomnianych powyżej ograniczeń.

Jak dotąd zniesienie jest dosyć płytkie, a notowania złota znalazły wsparcie na poziomie 1.328 USD/uncję, czyli 38,2% zniesienia wzrostu, który został zanotowany po głosowaniu w sprawie Brexitu. Kluczowy poziom wsparcia to około 1.300 USD, a przebicie się poniżej jego mogłoby wywołać dalszą zniżkę - w kierunku 1.275 USD/uncję.

Silna i gwałtowna zwyżka popytu na produkty typu exchange-traded związane ze złotem także zatrzymała się, a łączny popyt spadł o 6 ton. Jest to jednak niewielki spadek, jeśli porówna się go do wzrostu o 132 tony w poprzednich czterech tygodniach. Brak nasilającej się realizacji zysków po znacznym wzroście liczby długich pozycji od maja jest sygnałem, że popyt na złoto pozostaje silny. Aby inwestorzy zaczęli kwestionować wzrostowe perspektywy potrzebna byłaby znacznie silniejsza korekta niż ta, której świadkami byliśmy w ostatnim czasie. których mielibyśmy zmienić nasze pozytywne prognozy dotyczące notowań złota. Przewidujemy, że po okresie konsolidacji, notowania złota osiągną nasz cel na poziomie 1.400 USD/uncję.

Obecną sytuację na rynku złota chcą wykorzystać też fundusze hedgingowe oraz CTA poprzez kontrakty futures. Inwestorzy ci są zazwyczaj bardziej wrażliwi na niekorzystne ruchy na rynku, ale z uwagi na poziom wsparcia wynoszący 1.305 USD/uncję, nie mają na razie powodów, aby ograniczyć swoje długie pozycje, których liczba osiągnęła już rekordowo wysokie poziomy.

Ole Hansen, szef działu strategii rynków towarowych, Saxo Bank

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »