Reklama

Najwięcej optymistów wśród drobnych inwestorów od jesieni 2007 r.

Produkcja przemysłowa w Polsce była wyższa w listopadzie o 10,1 proc. r/r, agencja Moody's zorientowała się po fakcie, że oceniała Irlandię zbyt optymistycznie, a politycy w USA i Europie podejmowali ważne decyzje.

W piątek po południu na europejskich rynkach akcji najgorzej radziły sobie indeksy irlandzki, hiszpański i grecki, ale ich spadki nie przekraczały 1 proc., więc nie można mówić, aby inwestorzy wpadli w popłoch po zaskakującej obniżce ratingu dla Irlandii. Decyzja agencji Moody's o obniżeniu oceny zdolności kredytowej tego kraju aż o pięć stopni okazała się niespodziewana, nie tyle ze względu na nowe informacje fundamentalne, które mogłyby diametralnie zmienić postrzeganie sytuacji finansowej Irlandii, ale z powodu trybu i formy samej zmiany ratingu. Potwierdziło się bowiem, że prawie trzy lata po rozpoczęciu kryzysu finansowego agencje ratingowe nie zmieniły sposobu funkcjonowania - nadal działają stadnie i nie powinny być traktowane jako instytucje prognozujące przyszłe wyceny instrumentów finansowych i ostrzegające w porę inwestorów przed potencjalnymi zagrożeniami, ale co najwyżej jako firmy opisujące wydarzenia z przeszłości. Tylko w tym tygodniu obniżono lub zapowiedziano potencjalną obniżkę ratingów nie tylko Irlandii, Portugalii, Hiszpanii i Grecji (krajów z grupy PIIGS), ale również Belgii i co znacznie ważniejsze Stanów Zjednoczonych.

Reklama

Sprawdź bieżące notowania indeksów światowych na stronach BIZNES INTERIA.PL

Kurs złotego w piątek zachowywał się różnie względem różnych walut - euro potaniało do 3,97 zł, dolar kosztował równe 3,00 zł, a frank podrożał do 3,13 zł, co należy wiązać z przebiciem ważnego poziomu wsparcia przez parę eur-frank (euro systematycznie traci na wartości względem franka). W Brukseli dyskutowano na temat utworzenia mechanizmu finansowego, który w przyszłości pozwoliłby uniknąć podobnych kłopotów do tych, z jakimi obecnie boryka się strefa euro. W USA również uwaga inwestorów koncentrowała się na działaniach polityków, ponieważ właśnie przegłosowane zostało wydłużenie ulg podatkowych dla najzamożniejszych Amerykanów oraz szereg nowych udogodnień dla osób fizycznych i przedsiębiorców. Z jednej strony pomoże to przyspieszyć wzrost gospodarczy i zmniejszyć bezrobocie, ale z drugiej strony mniejsze wpływy do budżetu przeczą deklaracjom Obamy o zmniejszaniu zadłużenia USA.

Zagraniczne rynki akcji przez cały tydzień poruszały się w wąskim zakresie, a na rynku długu inwestorzy w dalszym ciągu sprzedawali obligacje. W tym kontekście warto zwrócić uwagę, że ankieta przeprowadzano wśród indywidualnych inwestorów w USA wskazuje, że są oni obecnie największymi optymistami od jesieni 2007 r. (56,8 proc. oczekuje wzrostów cen akcji), a dzisiejszy odczyt niemieckiego indeksu IFO był najwyższy w historii.

Łukasz Wróbel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »