Reklama

Największe od grudnia obroty na GPW

Po wczorajszym przebiciu przez WIG lokalnych szczytów inwestorzy zdecydowanie ruszyli na zakupy. W środę obroty na szerokim rynku przekroczyły 2,27 mld PLN.

Z wczorajszego komunikatu amerykańskiego banku centralnego wynika, że ożywienie gospodarcze w USA jest zbyt słabe, aby trwale zredukować wysokie bezrobocie i uzasadnić podwyżki stóp procentowych. W środę dla inwestorów z Polski największe znacznie miały dane o produkcji przemysłowej. Wzrosła ona w lutym o 9,2 proc. r/r., co jest wynikiem nieco lepszym od szacunków ekonomistów (+8,9 proc. r/r) oraz od styczniowego odczytu (+8,5 proc. r/r). Za sprawą silnych mrozów produkcja budowlano montażowa była aż o jedną czwartą niższa.

Na GPW najwięcej dzieje się ostatnio wśród małych i średnich spółek i nie inaczej było w środę. Po najświeższych komunikatach o nawiązaniu przez spółkę Petrolinvest strategicznej współpracy z zagranicznymi parterami, jej akcje drożały o ponad 20 proc. Francuski koncern naftowy Total, który od dłuższego czasu intensywnie inwestuje w poszukiwanie złóż ropy naftowej, za kilkadziesiąt milionów dolarów uzyska prawa do korzystania z kazachskich koncesji kontrolowanych przez Petrolinvest. Zainteresowanie walorami polskiej spółki było dzisiaj tak wielkie, że pod względem wygenerowanych obrotów ustąpiła ona tylko KGHM.

Reklama

Warto przy tym zwrócić uwagę, że dzisiaj na całym rynku inwestorzy nie żałowali kapitału na zakupy. WIG wzrósł o 0,7 proc. i zakończył sesję z obrotami przekraczającymi 2,2 mld PLN. Od początku 2009 roku większą aktywność na warszawskim parkiecie inwestorzy wykazali tylko czterokrotnie.

Wśród dużych spółek najmocniej podrożały akcje PKN Orlen (3,8 proc.) i BRE Banku (2,8 proc.), jednak to nie wystarczyło do przebicia przez WIG20 lokalnych szczytów ze stycznia. Indeks ten po trzech godzinach handlu zbliżył się do bariery 2500 pkt na odległość kilku punktów, ale to jak się później okazało w tych okolicach przeważać zaczęły oferty sprzedaży akcji. Ostatecznie WIG20 finiszował na poziomie 2465 pkt, czyli o 0,8 proc. powyżej wczorajszego zamknięcia.

W ciągu dnia na rynku walutowym rytm wyznaczała para euro-dolar, która jest od dłuższego czasu dobrym miernikiem stosunku inwestorów do ryzyka. Rano euro było najsilniejsze od początku lutego (na krótko przebity został poziom 1,38 USD), ale po południu górę wzięła chęć realizowania krótkoterminowych zysków, czy może raczej próba kontrataku podjęta przez fundusze posiadające obecnie rekordowo duże krótkie pozycje na euro (gra na spadek wartości europejskiej waluty względem dolara).

Łukasz Wróbel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »