Reklama

Największy spadek chińskiego eksportu od 2009 roku

Spadek chińskiego eksportu w czerwcu o 3,1 proc. w skali roku jest kolejnym dowodem na to, że tamtejsza gospodarka przeżywa dawno nie widziane problemy, a przedłużająca się stagnacja globalnej gospodarki daje się jej coraz bardziej we znaki. Słabnące perspektywy tegorocznego wzrostu potwierdziły też najnowsze prognozy Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Zakładają, że globalna gospodarka wzrośnie w tym roku o 3,3 proc., czyli o 0,2 pkt proc. mniej niż przewidywano w styczniu. To będzie oznaczać praktycznie brak progresu w porównaniu z 2012 r., kiedy tempo rozwoju gospodarczego wyniosło 3,2 proc. Takie założenia stanowią przy tym dowód na małą skuteczność banków centralnych w pobudzaniu koniunktury. Wszak ich działalność miała doprowadzić do wyraźnego ożywienia. Rewizja prognoz w dół dotknęła zarówno gospodarki rozwinięte (o 0,1 pkt proc. do 1,2 proc.), jak i rozwijające się (o 0,2 pkt proc., do 5,3 proc.). Najmocniejsze rewizje dotknęły Francję, Włochy oraz Brazylię.

Reklama

Nic dziwnego, że w takich okolicznościach zwłaszcza rynek niemiecki dziś prezentuje się słabo. Chiny są ważnym partnerem handlowym dla naszego zachodniego sąsiada w związku z tym słabsze doniesienia z tamtejszej gospodarki niekorzystnie wpływają na postrzeganie niemieckich akcji. Gorsze perspektywy niemieckiej gospodarki to jednak też zła wiadomość dla strefy euro i Polski. Progres koniunktury u naszego zachodniego sąsiada miał ciągnąć w górę te gospodarki - dla nas Niemcy są kluczowym partnerem handlowym, w Eurolandzie - najzdrowszą gospodarką.

Rynki nieruchomości

Podobnie, jak na rynku mieszkaniowym w Wielkiej Brytanii, tak w sektorze komercyjnym czerwiec przyniósł skokową poprawę koniunktury. Wskaźnik aktywności opracowywany przez Savills i Markit osiągnął w minionym miesiącu 18,9 pkt wobec 5,8 pkt w maju. To jeden z najwyższych wyników w ostatnich 6 latach. Dobrą koniunkturę wiąże się z nowymi kontraktami, dobrymi warunkami pogodowymi oraz łatwiejszym dostępem do kredytów. Korzysta na tym szczególnie segment prywatny, ale również w publicznym przeważają pozytywne zjawiska. Wysoki odczyt wskaźnika w czerwcu to przede wszystkim efekt poprawy koniunktury poza Londynem. Wcześniej Londyn mocno wyróżniał się na tle innych regionów Wielkiej Brytanii.

Jednocześnie nasiliły się pozytywne oczekiwania odnośnie koniunktury w sektorze komercyjnym. Wskaźnik w tym względzie podniósł się z majowych 12,3 pkt do 14 pkt. Najlepiej oceniane są perspektywy segmentu przemysłowo-magazynowego, nieco gorzej handlowo-rozrywkowego, a najsłabiej (ale też pozytywnie) biurowego.

Zespół analiz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »