Reklama

Nastroje na rynkach bliskie euforii

Mimo pojawiających się w komentarzach wątpliwości co do pełnej skuteczności planu ratunkowego dla strefy euro i braku oczekiwań na jego szybkie efekty, na rynkach finansowych utrzymują się wręcz euforyczne nastroje.

Po tym, jak rynki ryzykownych aktywów, od akcji poprzez surowce, do walut i obligacji z rynków wschodzących, wczoraj wystrzeliły, dziś kontynuują ruch w górę. Nastrojów nie psują słabsze doniesienia gospodarcze, wśród których uwagę zwracają przede wszystkim pogarszające się nastroje brytyjskich konsumentów.

Reklama

To kolejny kraj, po USA, w którym w tej sferze mamy bardzo istotne pogorszenie sytuacji. Nastawienie konsumentów zaś jest kluczowe dla oceny koniunktury gospodarczej w kolejnych miesiącach, czy po spowolnieniu w przemyśle i otarciu się go o recesję, dojdzie do podobnego zjawiska w sferze usługowej, zależnej od decyzji konsumentów.

Pozytywna reakcja inwestorów na plan ratunkowy dla strefy euro skłania do zmiany średnioterminowego nastawienia do rynków ryzykownych aktywów na bardziej pozytywne. Uwaga powinna się teraz koncentrować na tym, czy nie dojdzie do zanegowania pozytywnych sygnałów, jakie zostały wysłane w czasie wczorajszych notowań. W przypadku niemieckiego DAX chodzi o poziom nieco poniżej 6,1 tys. pkt, który blokował ruch w górę przez 2 tygodnie.

W przypadku naszego parkietu sytuacja wygląda nieco inaczej, gdyż właśnie dotarliśmy do średnioterminowego oporu, jaki stanowi dla WIG szczyt z końca sierpnia tego roku. Wypada na wysokości ok. 42 tys. pkt. Można więc powiedzieć, że jesteśmy wciąż jeszcze bardziej w fazie odwracania niekorzystnej tendencji, niż ostatecznych rozstrzygnięć w tym względzie.

HOME BROKER ZWRACA UWAGĘ:

Warszawski parkiet jest blisko odwrócenia niekorzystnej średnioterminowej tendencji, ale ostateczne rozstrzygnięcia w tym względzie wciąż jeszcze nie zapadły.

Niski koszt kredytu wciąż nie zachęca Amerykanów do zadłużania się na kupno domów.

Rynki nieruchomości

Zaskakująco słabo wypadła wrześniowa liczba podpisanych umów kupna domów w Stanach Zjednoczonych. Zniżka o 4,6 proc. w skali miesiąca była największa od kwietnia. W sierpniu też mieliśmy spadek, ale znacznie mniejszy, o 1,2 proc. Przyczyn słabości popytu upatruje się przede wszystkim w słabych nastrojach konsumentów i wciąż wysokim bezrobociu. Jednocześnie utrzymuje się przekonanie o nieuchronności dalszego spadku cen mieszkań, co skłania do odsuwania w czasie decyzji o zakupie.

Zachętą do kupna nie są też bliskie rekordowo niskim koszty finansowania. W tym tygodniu koszt kredytu 30-letniego o stałym oprocentowaniu wyniósł 4,1 proc., czyli symbolicznie obniżył się w porównaniu z poprzednim tygodniu i nieznacznie powyżej rekordowo niskich 3,94 proc. W przypadku kredytu 15-letniego koszt ukształtował się na poziomie 3,38 proc. Tyle samo wynosił tydzień wcześniej. Najnowsze dane o zainteresowaniu kredytami hipotecznymi w USA wykazały kilkuprocentowy wzrost w minionym tygodniu po kilkunastoprocentowej zniżce tydzień wcześniej.

Zespół analiz

Dowiedz się więcej na temat: rynki | nastroje | giełdy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »