Reklama

NBP ostatnim normalnym bankiem centralnym

Prezes NBP, prof. Marek Belka stwierdził podczas środowej konferencji prasowej, że nasz bank centralny jest prawdopodobnie ostatnim prowadzącym normalną politykę pieniężną w tych nienormalnych czasach.

We wtorek wieczorem na rynku walutowym inwestorzy, rozczarowani brakiem zapowiedzi nowych inicjatyw przez Fed oraz negatywnymi danymi z europejskich gospodarek, rozpoczęli zdecydowany odwrót od euro w kierunku dolara (kurs EUR/USD spadł w ciągu kilku godzin z 1,33 USD do 1,31 USD). Przełożyło się to bezpośrednio na zachowanie złotego względem głównych walut - w środę po południu dolar drożał o 2 proc. w stosunku do kursu z poprzedniej sesji, a za euro płacono o ok. 0,5 proc. więcej. Kurs franka wzrósł o ok. 2 grosze (ok. 0,5 proc.) do poziomu 3,45 PLN. W krótkim terminie, jeśli pesymizm nie opuści inwestorów na zagranicznych rynkach, wzrostowy potencjał franka względem złotego wydaje się być mniejszy niż dolara.

Reklama

To głównie dlatego, że kurs pary euro-frank znajduje się niemal dokładnie na poziomie 1,20 CHF bronionym przez SNB, czyli euro praktycznie nie może być już słabsze względem franka. Kurs pary frank-złoty po osiągnięciu w połowie marca minimum na poziomie 3,38 PLN, tworzył kolejne lokalne dołki na coraz wyższych poziomach, ale przez cały miesiąc nie zdołał się przebić przez opór 3,45 PLN. W okolicy świątecznego długiego weekendu poziom ten może być ponownie testowany, ale nie należy oczekiwać gwałtownego osłabienia złotego względem franka, gdyż następny ważny poziom oporu leży o 3 grosze wyżej. Dopiero jego pokonanie będzie oznaczać odwrócenie średnioterminowego trendu.

Podczas konferencji po decyzji EBC w sprawie stóp procentowych (bez niespodzianki - główna została na poziomie 1 proc.) Mario Draghi nie szczędził inwestorom słów, których woleliby nie słyszeć. Stwierdził on m.in., że inflacja prawdopodobnie dopiero w 2013r. powróci do celu banku centralnego wynoszącego 2 proc., że zagrożenia dla tempa wzrostu gospodarczego są wciąż aktualne i zbyt wcześnie na podsumowanie skuteczności programów długoterminowych pożyczek dla banków. Jeśli dołożyć do tego dane o sprzedaży detalicznej ze strefy euro (-2,1 proc. r/r, poniżej zera od blisko roku) oraz indeks PMI dla sektora usług utrzymujący się poniżej 50 pkt., inwestorzy z rynków akcji otrzymali kolejną dawkę argumentów za realizacją zysków. Ok. godz. 16.30 DAX i CAC40 spadały o 2,3 - 2,5 proc., a WIG20 tracił na wartości 1,5 proc.

Prezes NBP stwierdził podczas środowej konferencji, że złoty jest bliski wartości fundamentalnej i skonsumował znaczną część potencjału wzrostowego, a prognozowanie kursu naszej waluty, która pozostaje bardzo niestabilną, jest wróżeniem z fusów. W komunikacie Rady Polityki Pieniężnej znalazła się informacja sugerująca rosnące prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych, za czym przemawia wolniejsze niż prognozowano wcześniej tempo hamowania polskiej gospodarki. Według prof. Marka Belki zacieśnienie polityki pieniężnej może być nawet dowodem na siłę naszej gospodarki.

Łukasz Wróbel

Dowiedz się więcej na temat: Belka | prezes NBP | giełdy | prof | banki centralne | prof. Marek Belka | tych | Marek | waluty | bańki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »