Reklama

NBP zwróci większą uwagę na nieruchomości i akcje

Mimo dobrego początku środowych notowań i bardzo udanej wczorajszej sesji warszawski parkiet ma nadal do odrobienia ponad 5 proc. grudniowych strat. Generalnie widać, że wszystko może się zdarzyć, bo przy niskiej aktywności inwestorów nie trzeba wiele, by przesunąć ceny na zupełnie inne poziomy.

Widać to było wyraźnie wczoraj, kiedy wystarczyło kilkadziesiąt minut, by odmienić obraz notowań. Można założyć, że im bliżej końca roku, tym skłonność do pozbywania się akcji będzie maleć, a bieg notowań uzależniony będzie od chęci do kupna. Tu kluczowym uwarunkowaniem jest rozwój sytuacji na świecie.

Reklama

Nasz rynek nie wykazuje w grudniu zbyt dużej siły, można odnieść wrażenie, że każdy wzrost następuje trochę "na siłę". Jeśli jednak koniunktura na świecie będzie dobra, to przy niskiej podaży, nie będzie trudne, żeby rynek podnieść. Jednocześnie z każdym dniem inwestorzy coraz bardziej będą wybiegać myślami w stronę stycznia i zastanawiać się, co przyniesie pierwszy miesiąc 2012 r. i cały przyszły rok. Część pesymistycznie nastawionych inwestorów może wykorzystywać wyższe ceny do pozbywania się akcji. To utrudniałoby odrabianie grudniowych strat.

Szef NBP na przyszły rok zapowiedział utrzymanie dotychczasowego kierunku w polityce pieniężnej. Zwrócił przy tym uwagę na lekcję, jaką można wyciągnąć z kryzysu. Chodzi o to, by oprócz inflacji patrzeć również na rynki aktywów, czyli rynki nieruchomości, akcji. To na nich mogą objawiać się pierwsze symptomy przegrzania koniunktury i dzięki nim można szybciej temu przeciwdziałać.

HOME BROKER ZWRACA UWAGĘ:

Szef NBP zapowiada zwracanie większej uwagi na zachowanie rynków aktywów, a nie tylko skupianie się w polityce pieniężnej na inflacji.

Poprawa w amerykańskim budownictwie to głównie efekt ożywienia w segmencie mieszkań wielorodzinnych.

Rynki nieruchomości

Liczba rozpoczętych w listopadzie budów w Ameryce była największa od 19 miesięcy, głównie za sprawą budownictwa wielorodzinnego. Wzrost wyniósł 9,3 proc., co w ujęciu rocznym oznaczało rozpoczęcie 685 tys. budów. Liczba wydanych pozwoleń na budowę podniosła się do 681 tys. w ujęciu rocznym, co było najwyższym wynikiem od marca 2010 r. W tym wypadku kołem zamachowym też było budownictwo wielorodzinne, w przypadku którego zwyżka wyniosła 14 proc. w porównaniu z 1,6 proc. wzrostu w zakresie budownictwa jednorodzinnego.

Przyczyn ożywienia w budownictwie wielorodzinnym poszukuje się w korzystnych stawkach czynszów. To jednak oznacza, że skłonność do budowania ma bardziej inwestycyjny, niż bytowy, charakter.

Na bazie opinii ponad 100 ekspertów Zillow zapowiada na przyszły rok dalszy spadek cen domów w Ameryce, który może trwać do jesieni a nawet wiosny 2013 r. Dopiero od 2013 r. jest szansa na umiarkowany wzrost.

Zespół analiz

Dowiedz się więcej na temat: Akcji | NBP | akcje | Nie trzeba wiele | giełdy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »