Reklama

Nie najlepsza perspektywa

Po poniedziałkowych spadkach na rynku eurodolara wtorek otwiera się dość stabilnie. Już wczorajsza amerykańska sesja skłoniła obóz byków do podjęcia próby powrotu powyżej poziomu 1,25, co udało się dopiero w końcówce handlu za oceanem.

Grecja bez przedstawicieli na szczycie

Reklama

To stało się szansą na rozbudowę ruchu na południe, z której strona popytowa jednak nie skorzystała. Nie przeszkodziła im w tym informacja o obniżeniu przez agencję Moody's ratingu 28 hiszpańskich banków. Doniesienia o tym pojawiały się już wcześniej i taki scenariusz został już ujęty w cenach. Uczestnikom rynku ciążyły za to informacje o tym, że na szczycie przywódców Unii Europejskiej, który rozpoczyna się już w czwartek z dużym prawdopodobieństwem zabraknie przedstawicieli Grecji. Konsekwencją zrealizowania się takiego scenariusza będzie brak zapowiadanych wcześniej negocjacji warunków pomocy. To z jednej strony podnosi niepewność, z drugiej jednak rządzący z Aten będą mieli więcej czasu na przygotowania. Innym efektem ewentualnego braku wspomnianych negocjacji będzie poświęcenie większej uwagi rozmowom na temat paktu stymulującego oraz unii bankowej. Kwestia euroobligacji, która w ostatnim czasie wzbudzała wiele emocji może nie być zbyt szczegółowo dyskutowana, z uwagi na zdecydowane odcięcie się od tego pomysłu przez Berlin. Trudno zatem oczekiwać, że czwartkowo - piątkowy szczyt przyniesie zaskakujące rozwiązania. To zatem może powodować, że inwestorzy będą zwiększali w najbliższym czasie poziom awersji do ryzyka zwłaszcza, że sprzyjać temu będzie pogłębiająca się dekoniunktura.

Na krajowym rynku stabilnie

Wtorkowe notowania rodzima waluta rozpoczyna od niewielkiej aprecjacji względem euro oraz dolara. Tuż przed otwarciem rynków europejskich kurs pary USD/PLN oscylował wokół poziomu 3,40, natomiast za wspólną walutę trzeba było zapłacić 4,2585 zł. Widać zatem, że pary złotowe pozostają w nastrojach jakie zapoczątkowane zostały w poniedziałek. Sprzyja temu niewiele publikacji makroekonomicznych oraz oczekiwanie na końcówkę tygodnia kiedy rozpocznie się szczyt przywódców Unii Europejskiej. Trudno jednak oczekiwać, że pary złotowe w dłuższym terminie będą pozostawały obojętne wobec tego co będzie się działo dalej na szerokim rynku. Pogłębiająca się dekoniunktura będzie podkopywać silę rodzimej waluty. To przełoży się na wzrosty kursów par złotowych połączonych ze zwiększoną aktywnością na krajowym rynku. Pierwszym sygnałem do tego może być wzrost rentowności polskich 10 letnich obligacji. Większego wpływu na wycenę złotego nie powinny mieć natomiast publikowane dziś dane z polskiej gospodarki, choć spadająca o wiele wolniej niż rok temu stopa bezrobocia nie napawa optymizmem na przyszłość.

Istotne dane z polskiej gospodarki

Wtorkowe kalendarium makroekonomiczne rozpoczynają o godzinie 10:00 dane z polskiej gospodarki. Pierwszy odczyt dotyczyć będzie sprzedaży detalicznej w Polsce. Analitycy spodziewają się przyspieszenia tempa wzrostu z poziomu 5,5% r/r do 7,3% r/r. Drugim wskaźnikiem będzie stopa bezrobocia, która ma wynieść 12,6%, czyli o 0,3% mniej niż w poprzednim okresie. Kolejna publikacja zostanie ogłoszona o godzinie 16:00. Indeks zaufania konsumentów wg Conference Board według ekspertów ma sięgnąć poziomu 63,5 pkt., czyli 1,4 pkt niżej niż oczekiwano.

Michał Mąkosa

FMC Management

Dowiedz się więcej na temat: najlepsze | najlepsi | najlepszy | perspektywy | perspektywa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »