Reklama

Nieco przyspieszyła sprzedaż detaliczna

W ujęciu rocznym zwyżka wyniosła 7,7% wobec 6,6% miesiąc wcześniej. Najszybciej rosła sprzedaż w kategorii meble, RTV i AGD (22,5%), najmocniejszy regres nadal dotykał kategorię prasa, książki i pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach, w przypadku której spadek wynosił blisko 10%.

Charakterystyczny był spadek sprzedaży w kategorii włókno, odzież, obuwie. To nie zdarzało się w poprzednich miesiącach. Można zatem domniemywać, że postępujące spowolnienie gospodarcze w naszym kraju zaczyna się przekładać na decyzje konsumentów, którzy odkładają zakupy najmniej potrzebnych rzeczy na później. Wytłumaczeniem są też w tym wypadku wyraźne obniżki cen towarów.

Reklama

Widać też tu związek z sytuacją na rynku pracy, która w maju poprawiła się, ale zarówno stopa bezrobocia, jak liczba bezrobotnych i liczba ofert pracy wypadają gorzej niż rok wcześniej o tej porze. Bezrobotnych w maju było blisko 2,014 mln wobec niecałych 1,963 mln rok wcześniej. Stopa bezrobocia spadła z 12,9% w kwietniu do 12,6%, ale była wyższa od 12,4% w maju 2011 r. Ofert pracy było niecałe 47 tys. wobec 48 tys. rok wcześniej.

Warszawski parkiet potwierdza dziś swoją siłę na tle rynków europejskich. W całości odrabia poniedziałkową stratę mimo, że na Starym Kontynencie mamy raczej marazm niż zwyżki. Siłą naszej giełdy są nadal spółki o defensywnym charakterze, które w warunkach podwyższonej niepewności na świecie ściągają szczególną uwagę inwestorów.

Sytuacja na krajowym rynku pracy była w maju pod każdym względem gorsza niż rok wcześniej

Perspektywy dla rynku pierwotnego mieszkań w USA wyglądają wciąż zachęcająco.

Najwyższa od kwietnia 2010 r. była majowa sprzedaż mieszkań na rynku pierwotnym w USA. Wyniosła 369 tys. w ujęciu zannualizowanym. To o 7,6% więcej niż miesiąc wcześniej. Przyczyn większego zainteresowania kupujących upatruje się przede wszystkim w niskich kosztach finansowania. Mediana ceny podniosła się w skali roku o 5,6%, do 234,5 tys. USD. Zwyżka cen w ujęciu rocznym utrzymuje się od lutego tego roku. Taka sekwencja nie zdarzyła się od 5 lat. Po tym, jak w dwóch poprzednich miesiącach oferta sprzedaży była rekordowo niska i wynosiła 144 tys. domów, to w maju podniosła się o 1 tys. sztuk. W szczycie boomu na rynku nieruchomości w USA wynosiła 572 tys. Obecna podaż odpowiada 4,7 miesiącom bieżącej sprzedaży. Tak niskiego wyniku nie było od 2005 r. Nic więc dziwnego, że oczekuje się wyraźnego ożywienia na rynku budownictwa mieszkaniowego w USA. To sprzyja natomiast notowaniom spółek z tej branży. W tym roku podrożały one o jedną trzecią podczas gdy cały amerykański rynek akcji poszedł w górę o około 6%.

Zespół analiz

Home Broker

Dowiedz się więcej na temat: przyśpieszenie | sprzedaż detaliczna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »