Reklama

Nieduże zmiany na Wall Street

Piątkowa sesja na Wall Street przyniosła nieduże zmiany głównych indeksów. W trakcie sesji inwestorzy poznali dobre dane na temat sprzedaży detalicznej w USA oraz zaufania amerykańskich konsumentów.

Na zamknięciu Dow Jones Industrial spadł o 0,10 proc., do 17.635,71 pkt.

S&P 500 zyskał 0,02 proc. i wyniósł 2.039,82 pkt.

Nasdaq Comp. wzrósł o 0,18 proc. i wyniósł 4.688,54 pkt.

Sprzedaż detaliczna w USA w październiku wzrosła o 0,3 proc. miesiąc do miesiąca, podczas gdy poprzednio spadła o 0,3 proc. mdm. Analitycy spodziewali się, że sprzedaż detaliczna wzrośnie o 0,2 proc. mdm.

Indeks poziomu optymizmu wśród konsumentów amerykańskich, opracowywany przez Uniwersytet Michigan, wzrósł w listopadzie do najwyższego poziomu od ponad 7 lat i wyniósł 89,4 pkt. wobec 86,9 pkt. zanotowanych w październiku. Analitycy spodziewali się w listopadzie wskaźnika na poziomie 87,5 pkt.

Reklama

"Dane były dobre. Potwierdziły one, że nie mieli racji ci, którzy wieszczyli +śmierć+ amerykańskiego konsumenta" - ocenił Art Hogan, główny strateg rynkowy w Wunderlich Securities.

"Rynek wciąż jeszcze nie docenia faktu, że niższe ceny ropy naftowej to duże wsparcie dla gospodarki. Przy niższych cenach benzyny rośnie zaufanie konsumentów i zatrudnienie" - dodał.

Ceny ropy Brent odbiły w piątek i znalazły się w trakcie sesji powyżej 79 dolarów za baryłkę. Wcześniej spadły poniżej 78 dolarów za baryłkę, co było najniższym poziomem cen tego surowca od czterech lat.

Zapasy niesprzedanych towarów w USA wzrosły we wrześniu 2014 r. o 0,3 proc. mdm. Analitycy spodziewali się we wrześniu wzrostu wskaźnika o 0,2 proc. mdm.

W sobotę rozpoczyna się szczyt G20 w Brisbane w Australii. Głównymi tematami, o których mają dyskutować przywódcy 20 najbogatszych krajów świata mają być przede wszystkim wzrost gospodarczy oraz zatrudnienie. W szczycie bierze udział prezydent Rosji Władimir Putin. W piątek kanclerz Niemiec Angela Merkel zapowiedziała, że podczas spotkania zamierza poruszyć kwestię konfliktu między Rosją a Ukrainą.

Hossa na Wall Street będzie kontynuowana, a zwyżki powinny umożliwiać poprawiająca się kondycja gospodarki USA oraz dalej wyraźnie rosnące zyski amerykańskich spółek - uważają analitycy JPMorgan Asset Management.

"Dobre dane z gospodarki USA w ostatnim czasie potwierdzają jej dobrą kondycję. Decyzja Fed o zakończeniu skupu obligacji jest bardzo ważnym wydarzaniem, i świadczy o stabilności ożywienia w amerykańskiej gospodarce, o czym przekonany jest bank centralny USA" - napisali analitycy JPMorgan w raporcie.

W ich ocenie pierwsza podwyżka stóp proc. przez Fed nastąpi w połowie przyszłego roku. Zacieśnianie polityki monetarnej w USA powinno przełożyć się na dalsze umocnienie się dolara, nie przełoży się jednak negatywnie na wyniki indeksów giełdowych.

"Jeśli amerykańska waluta będzie się stabilnie i stopniowo umacniać, ten proces nie odbije się negatywnie ani na wzroście gospodarczym, ani też na wzroście zysków spółek. Wyniki amerykańskich spółek za III kwartał wyglądają imponująco. Wzrosły one o 9,5 proc. w ujęciu rdr i wygląda na to, że powinny dalej rosnąć o blisko 10 proc. również w przyszłym roku" - napisali.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »