Reklama

Niemiecka gospodarka na skraju recesji w IV kwartale

Na globalnym rynku akcji początek roku przebiega w optymistycznych nastrojach, czego kolejnym dowodem była wtorkowa sesja. Wypracowane w I dekadzie stycznia zyski oznaczają "skonsumowanie" dużej części szacowanego na cały obecny rok zarobku. I tak na przykład amerykański S&P 500 zyskał od końca minionego roku 2,5 proc., a fachowcy zapowiadają, że całoroczne zyski sięgną 6,4 proc.

Trzeba przy tym przyznać, że oczekiwania w tym względzie są najmniejsze od 2005 r. Od maja do listopada minionego roku zostały obcięte o 9 pkt proc. Nie widać jednak na razie czynników, które zapowiadałyby przeciwny proces w kolejnych tygodniach i miesiącach, a to może oznaczać, że przynajmniej na krótką metę potencjał zwyżkowy giełd jest mocno ograniczony.

Dzisiejsza decyzja RPP nie wniesie zapewne nic nowego do obrazu polityki monetarnej w naszym kraju. Wysoka inflacja i całkiem dobra kondycja naszej gospodarki wraz z utrzymującą się presją na cenę złotego wykluczają szybkie cięcie stóp procentowych. Jednocześnie globalna niepewność zniechęca do walki z inflacją za pomocą wyższych kosztów pieniądza.

Reklama

Atmosferę na rynkach psują dziś szacunki Federalnego Biura Statystycznego mówiące o tym, że Niemcy w IV kwartale znalazły się na skraju recesji, notując spadek PKB rzędu 0,25 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem. Ta wiadomość przyczynia się do osłabienia euro, które ponownie spada poniżej 1,27 USD. Coraz bardziej realny staje się ruch wspólnej waluty do 1,2 USD. To wywierać będzie presję na cenę złotego. Dolar dziś drożeje do 3,52 zł, euro do ponad 4,46 zł.

***

RPP ma związane ręce wysoką inflacją, więc trudno spodziewać się szybkich obniżek stóp procentowych

Oczekiwania analityków dotyczące wzrostu indeksu S&P 500 w 2012 r. są najniższe od 2005 r.

Rynki nieruchomości

W IV kwartale 2011 r. odsetek niewynajętych powierzchni biurowych w Ameryce obniżył się do 17,3 proc. z 17,4 proc. kwartał wcześniej i 17,6 proc. rok wcześniej. Wynik z ostatnich 3 miesięcy minionego roku był najlepszy od końca 2009 r. Przyrost nowej powierzchni biurowej w ubiegłym roku był najmniejszy od 15 lat. To sprzyjało przy rosnącym popycie na podwyżki czynszów. W IV kwartale średni ich poziom wyniósł 22,53 USD za stopę kwadratową wobec 22,1 USD rok wcześniej i 22,41 USD w III kwartale 2011 r.

Najniższy odsetek niewynajętych powierzchni biurowych odnotowano w Waszyngtonie oraz Nowym Jorku, odpowiednio 9,4 proc. i 10,5 proc. Największy wzrost czynszów miał miejsce w San Francisco oraz Nowym Jorku. Specjaliści zwracają uwagę, że mimo dobrych wyników, rynek biurowy nie wrócił jeszcze do prawidłowego funkcjonowania, gdyż wynajmujący obawiają się podpisywać długoterminowe umowy.

W 2011 r. fundusze private equity ulokowały w indyjskich nieruchomościach 2,7 mld USD. Rok wcześniej było to 1,58 mld USD.

Zespół analiz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »