Reklama

Nieoczekiwana euforia

Końcówka tygodnia dobitnie potwierdza siłę hossy trwającej od kilku lat na globalnych rynkach akcyjnych. Opublikowane wczoraj drugorzędne dane ze Stanów Zjednoczonych pchnęły Wall Street na nowe szczyty, za czym w ślad podążyła Europa.

Od ponad 8 lat mamy do czynienia z rynkiem byka zarówno na amerykańskich oraz europejskich rynkach giełdowych, więc nowe historyczne szczyty w ich wykonaniu nie powinny dziwić. Z drugiej jednak strony może imponować, z jaką łatwością kupujący narzucają swój dyktat. Jeszcze w połowie maja doszło do stosunkowo dużej korekty, jak na warunki dotychczasowej hossy, z uwagi na spekulacje nt. możliwości impeachmentu prezydenta Trumpa, a już dziś indeks S&P500, zrzeszający 500 największych amerykańskich koncernów, znalazł się 100 pkt wyżej, ustanawiając tym samym nowe rekordy. Lepsze nastroje na Wall Street, a tym samym na pozostałych rynkach akcyjnych, są po części zasługą nie najgorszych danych z amerykańskiego rynku pracy (dynamika wzrostu zatrudnienia spowolniła, ale to naturalne biorąc pod uwagę bardzo niskie bezrobocie), aczkolwiek trudno je nazwać znakomitymi, aby mogły one uzasadnić tak dużą euforię na rynku.

Reklama

Wiarygodniejszym powodem dla wzrostów indeksów jest fakt, że inwestorzy są poniekąd skazani na akcje. Poluzowanie presji inflacyjnej sprawia, że FED po czerwcowej podwyżce stóp prawdopodobnie nie będzie się śpieszył z dalszym zacieśnianiem polityki monetarnej. To może oznaczać, że rentowności obligacji na dłużej pozostaną na relatywnie niskich poziomach, więc stopy zwrotu z inwestycji w spółki są wciąż atrakcyjne dla kapitału.

Stąd też niemiecki DAX wzrósł dziś o ponad 1,2%, wracając w okolice ostatnich szczytów. Podobnie ma się sytuacja na nowojorskich parkietach, gdzie wcześniej wspomniany S&P500 zyskuje 0,15%, podobnie jak Dow Jones. Z kolei technologiczny Nasdaq odbija o 0,45%.

Wyraźnie lepsze nastroje na rynkach bazowych, często sprzyjają także warszawskiej giełdzie, co dziś ma miejsce. Indeks mWIG40 rosnąc o około 0,9%, był liderem na GPW. Równie dobrze radził sobie benchmark dużych spółek- WIG20 zyskał ponad 0,8%. Odmienne nastroje widać było na indeksie sWIG80, który znalazł się około 0,20% poniżej poziomu wczorajszego zamknięcia. Natomiast cały WIG odbił o 0,75%. Wbrew ogólnie dobrym nastrojom pokaźne straty zanotował Alior Bank (-4,72%). Wyprzedaż akcji Banku była spowodowana odejściem jego prezesa, Wojciecha Sobieraja.

Michał Dąbrowski

Młodszy Analityk Rynków Finansowych XTB

michal.dabrowski@xtb.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »