Reklama

Niewielka amplituda wahań

Po nieudanej próbie wybicia lokalnego oporu fibo 2351 pkt (pojedyncze zniesienie 61.8 proc.), seria grudniowa weszła w dość silną fazę przeceny, w wyniku czego doszło do powtórnej konfrontacji w węźle popytowym: 2265-2272 pkt. Wymieniony zakres jest ostatnio przeze mnie eksponowany, bowiem pełni nieprzypadkową rolę (nie tak dawno ukształtował się tutaj lokalny punkt zwrotny), a ponadto omawiany przedział jest także klasycznym wsparciem technicznym (zasada zmiany biegunów; strzałki na wykresie).

W przypadku kontynuacji ruchu spadkowego i trwałego wybicia 2265-2272 pkt, wykres będzie można analizować pod kątem układu harmonicznego ABCD (wspominałem o tej kwestii we wtorkowym materiale wideo). W tej sytuacji pierwszym klastrem, w którym grupują się projekcje wymienionej formacji jest 2234-2239 pkt. 

Co istotne, mamy tutaj do czynienia ze spełnionym warunkiem 0.786AB=CD. Ważnym elementem strefy jest również zniesienie zewnętrzne 127.2 proc.

We środę mogliśmy się jednak przekonać, że strona podażowa nie znajduje na razie sposobu, by uporać się z węzłem popytowym fibo: 2265-2272 pkt. W porannej fazie notowań po raz kolejny doszło tutaj do lokalnego przesilenia, po czym następne fragmenty notowań zaczęły układać się już po myśli kupujących. W efekcie kontrakty znalazły się w rejonie intradayowego oporu technicznego: 2300-2303 pkt (wykres w skali 60 minutowej), w rejonie którego ruch odreagowujący wytracił swój impet.

Reklama

Wczoraj natomiast wydarzenia rozgrywały się głównie w tym właśnie rejonie cenowym, choć obiektywnie trzeba przyznać, że strefa nie pełniła na wykresie jakiejś doniosłej roli. Wielokrotnie dochodziło bowiem do licznych naruszeń, co nie przekładało się na efekt wzmocnienia rynku. Tym samym kontrakty nie zdołały ostatecznie przedrzeć się ponad górną linię kanału (kolor czerwony) i dotrzeć do zniesienia 61.8 proc. ostatniej podfali spadkowej (poziom 2321 pkt). W tym kontekście - jeśli chodzi o działania odwetowe zainicjowane w klastrze: 2265-2272 pkt - trudno na razie mówić o jakimś przełomie. 

Biorąc natomiast pod uwagę pogorszenie nastrojów na rynkach bazowych (głównie za oceanem), nadal warto zwracać szczególną uwagę na wymieniony już przed momentem obszar fibo: 2265-2272 pkt (powrócę do tej kwestii w opracowaniach online).

Paweł Danielewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »