Reklama

Niewielki wzrost mimo rekordów w USA

Po nieciekawej sesji WIG20 zdołał odrobić z nawiązką wczorajsze straty, czemu towarzyszyły zwiększone obroty i niewielkie wahania cen w ciągu dnia. Wciąż brakuje jednoznacznych sygnałów.

Dziś także GPW dostosowała się do rytmu światowych giełd, gdzie notowano niewielkie odbicie po spadku na otwarcie tygodnia. Giełdy w USA zaczęły dzień od wzrostów i wyprowadzenia kluczowych indeksów na poziomy najwyższe od półtora roku, to jest do nowych szczytów hossy. Lecz wydarzenie to nie wywołało większego entuzjazmu na GPW.

Reklama

Skala wahań WIG20 zmieściła w się dziś w dwudziestu punktach i choć sam handel był ożywiony - w porównaniu do sennej sesji poniedziałkowej - to na dobrą sprawę sesja niewiele nowego wniosła do obrazu rynku, na którym indeksy przebywają tuż pod poziomem szczytów ze stycznia br. W dalszym ciągu możliwe są dwa skrajnie odmienne scenariusze. Odbicie od szczytów i rozpoczęcie fali spadków mogłoby nadwątlić siły inwestorów i ich wiarę w trwałość ożywienia gospodarczego (do czego nie brak przecież podstaw), zaś ustanowienie nowych szczytów byłoby silnym potwierdzeniem przewagi optymistów i zarazem sygnałem, że pozytywne zmiany w gospodarce będą jeszcze następowały. Trzecim scenariuszem - obecnie wyraźnie preferowanym na GPW - jest ruch boczny i oczekiwanie na rozstrzygnięcia lub napływ świeżego kapitału.

Niezbyt dziś liczne wiadomości okołorynkowe są korzystne dla posiadaczy akcji - liczba transakcji na rynku wtórnym domów w USA spadła co prawda trzeci miesiąc z rzędu, ale był to spadek wolniejszy niż w poprzednich miesiącach (0,6 proc.) i wolniejszy od oczekiwań analityków.

Narodowy Bank Szwajcarii interweniował werbalnie w obronie umacniającego się franka, którego kurs wobec euro jest najwyższy od dekady, a wobec złotego od miesiąca. Ale złoty umacnia się przecież do większości walut w ostatnich miesiącach, ponieważ inwestorzy zaczynają doceniać stabilną sytuację budżetu centralnego. Euro i dolar nie zmieniły dziś istotnie wartości wobec złotego. Kosmetyczne zmiany odnotowano także na rynku surowców, ropa nieznacznie taniała, a inwestorzy zignorowali medialne rewelacje, jakoby światowych zasobów surowca było w rzeczywistości o jedną trzecią mniej niż wcześniej sądzono.

Emil Szweda

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o inwestowaniu, zapytaj doradcy OpenFinance

Niniejszy dokument jest materiałem informacyjnym. Nie powinien być rozumiany jako materiał o charakterze doradczym oraz jako podstawa do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w niniejszym opracowaniu są jedynie wyrazem opinii autorów w dniu publikacji i mogą ulec zmianie bez zapowiedzi. Open Finance nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego opracowania.

Dowiedz się więcej na temat: WIG20 | wielka | GPW | USA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »