Reklama

Niezła końcówka

Środowa sesja przyniosła finalnie wzrosty głównych indeksów na GPW, choć jeszcze na godzinę przed końcem handlu zanosiło się na zwycięstwo obozu podażowego. WIG20 wystartował powyżej wtorkowego kursu odniesienia, jednakże brakowało impulsu do większego odreagowania. Mniej więcej 2/3 środowej sesji upłynęło pod znakiem braku większych emocji, co przekładało się na wąski korytarz wahań indeksu WIG20, umiejscowiony wokół pułapu 2.175 punktów.

Pogorszenie nastrojów na rynkach, widoczne przez pryzmat parkietów europejskich oraz spadających kontraktów na S&P500 przełożyło się również na słabszy sentyment w Warszawie. Wydawało się wówczas, iż dane dotyczące kwietniowej sprzedaży detalicznej oraz produkcji przemysłowej w USA, które wypadły poniżej oczekiwań, pogrążą obóz popytowy i przesądzą o spadku indeksów w ujęciu dziennym. Niedługo po starcie handlu w Stanach Zjednoczonych w ślad za rosnącymi indeksami za oceanem zaczęła dynamicznie poprawiać się sytuacja na rynku lokalnym, gdzie w krótkim czasie indeks największych spółek zyskał 20 punktów. Końcówka notowań przyniosła większą zmienność, jednak w ostatecznym rozrachunku w środę indeksy WIG oraz WIG20 odnotowały niewielkie zwyżki w ujęciu dziennym. Z kronikarskiego obowiązku warto wspomnieć o decyzji RPP, która po raz kolejny nie zmieniła poziomu stóp procentowych. W środę poznaliśmy również wstępny odczyt krajowego PKB, który wzrósł o +4,6 proc. r/r, co było odczytem nieznacznie lepszym od rynkowych oczekiwań.

Reklama

Finalnie środowa sesja przyniosła niewielki wzrost indeksu WIG20 o +0,2 proc., WIG zyskał +0,3 proc., indeks mWIG40 wzrósł o +0,4 proc., zaś indeks sWIG80 odnotował zwyżkę o +0,5 proc. Wśród komponentów mWIG40 pozytywnie wyróżniały się spółki energetyczne - mocno zyskiwała Energa (+4,7 proc.) oraz Enea (+4,2 proc.). Relatywnie największa przecena dotknęła akcji Stalprodukt (-8,3 proc.), a wyraźnie przeceniono także Polimex-Mostostal (-4,6 proc.). W obrębie komponentów WIG20 wzrostom przewodziły akcje PGE (+5,2 proc.) i PGNiG (+4,4 proc.). Relatywnie najsłabiej prezentowały się w środę walory PKO BP (-1,3 proc.) i PZU (-2,2 proc.). Wartość obrotów na całym rynku wyniosła 740,7 mln zł, z czego 101,8 mln zł przypadało na lidera aktywności, tj. Pekao (-1,2 proc.).

Czwartkowe kalendarium będzie istotnie uboższe od środowego. Śledząc lokalne odczyty warto pamiętać o planowanej publikacji wskaźnika inflacji bazowej za kwiecień, który według rynkowych oczekiwań może wskazać na przyspieszenie wzrostu cen (w ujęciu bez żywności i energii) do +1,7 proc. r/r. Wśród danych europejskich warto zwrócić uwagę na statystyki dotyczące handlu zagranicznego w strefie euro. W czwartek publikowane będą jeszcze m.in. odczyty bezrobocia we Francji oraz inflacji we Włoszech, jednak trudno zakładać, iż miałyby one szerszy niż lokalny wydźwięk. W pakiecie danych zza oceanu znajdą się zaś m.in. odczyty wydanych pozwoleń na budowy domów oraz rozpoczętych budów w kwietniu, majowy odczyt indeksu FED z Filadelfii oraz cotygodniowe dane z rynku pracy na temat liczby nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych oraz osób kontynuujących pobieranie zasiłku.

Kacper Kędzior

Dowiedz się więcej na temat: giełdy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »