Reklama

Nowe dane rozruszają rynki?

Mimo ponownie drożejącej ropy większość indeksów azjatyckich rozpoczęła poniedziałek od wzrostów, pomogło w tym dobre zachowanie Wall Street i oczekiwanie na najnowsze dane makro.

Mimo słabszego od oczekiwań finalnego odczytu wzrostu PKB w IV kwartale w USA, indeksy na Wall Street zdołały zakończyć dzień wzrostem wyraźnie zyskując w drugiej części dnia. Złe dane zostały zignorowane ponieważ z punktu widzenia inwestorów dotyczą już zamierzchłej przeszłości, a podstawy do optymizmu dał finalny odczyt indeksu nastrojów konsumentów uniwersytetu Michigan. W piątek po południu ponownie zaczęła drożeć ropa, ale nie wpłynęło to na zachowanie rynków. Wzrosły także indeksy giełd Ameryki Południowej zacierając częściowo złe wrażenie z całego tygodnia.

Reklama

W Azji sesje zakończyły się mieszanymi wynikami. Hang Seng wzrósł o 1,2 proc., a Nikkei o 0,9 proc. Wzrost produkcji przemysłowej w Japonii okazał się mniejszy od oczekiwań (4,7 proc. wobec oczekiwanych 6 proc. r/r), ale mocniej rosła dynamika sprzedaży detalicznej (4,1 wobec 2,7 proc.). Jednak rynki pociągnęły nie spółki detaliczne, lecz instytucje finansowe na wieść o planowanym podziale Mizuho Financial (trzecia co do wielkości grupa finansowa w Japonii). Shanghai Composite także wzrósł o 0,9 proc. mimo obniżenia rządowej prognozy wzrostu gospodarczego z 8 do 7 proc. w tym roku. Rynki wydają się być zadowolone, ponieważ hamowanie PKB oznaczać może mniejszą presję na wzrost stóp procentowych. Zachowanie Kospi kontrastowało z wymienioną trójką - indeks giełdy w Seulu spadł o 1,2 proc. i zanotował zamknięcie najniższe od niemal trzech miesięcy.

Rynki w Europie, które dyskontowały odbicie w USA już w piątek, mogą pozostać obojętne na zachowanie rynków azjatyckich i oczekiwać na napływ nowych impulsów. Po południu (o 14:30) opublikowane zostaną dane o wydatkach i dochodach Amerykanów, co należy uznać za najważniejszą publikację dnia. Ale w całym tygodniu istotnych publikacji będzie więcej - już we wtorek rano poznamy odczyty indeksów PMI w Chinach, Europie i USA (tu ISM) dla sektora produkcji, a w piątek dane z rynku pracy w Stanach - by wymienić te najważniejsze.

Dla GPW liczba potencjalnych impulsów jest nawet większa - w środę poznamy decyzję Rady Polityki Pieniężnej. Rynek jest podzielony, co do tego czy do podwyżki dojdzie teraz, czy być może w kwietniu, ale jest raczej przekonany, że tak czy owak zostanie ona zdyskontowana przez stopy WIBOR. Tymczasem dobre zachowanie WIG20 w minionym tygodniu (spadki zostały zahamowane, a tydzień został zakończony wzrostem) poprawiły wyraźnie sytuację techniczną indeksu i pojawiła się szansa na dalszy ruch boczny lub niewielki wzrost, który mógłby zmienić się w silniejszy ruch w górę w sprzyjających okolicznościach (np. korekta cen ropy i zwyżki w USA). Ale impuls tego rodzaju miałby charakter krótkoterminowy, ograniczony do kilku sesji, ponieważ w dłuższym horyzoncie zagrożeń dla rynku (inflacja, finanse publiczne) jest więcej niż szans (wzrost inwestycji, wyniki firm).

Poranne publikacje raportów kwartalnych ponownie dają mieszane odczucia. Akcjonariusze Polimeksu mogą być zadowoleni, zysk Puław okazał się słabszy od oczekiwań.

Emil Szweda, Noble Securities

Dowiedz się więcej na temat: deta | wall | danie | Dana | nowym | tym

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »