Obroty znów spadają

Na warszawską giełdę po jednodniowej przerwie powróciły wzrosty. Wydarzeniem dnia miało być ogłoszenie wyników posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej (RPP).

Na warszawską giełdę po jednodniowej przerwie powróciły wzrosty. Wydarzeniem dnia miało być ogłoszenie wyników posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej (RPP).

Jednak obniżka stóp o 25 punktów bazowych nie zrobiła wielkiego wrażenia na graczach. Rodzime indeksy rosły głównie na fali pozytywnych informacji napływających z zachodnioeuropejskich rynków. Mimo wysokiego otwarcia notowań za oceanem, końcówka sesji na GPW stała pod znakiem realizacji zysków. Gracze są coraz bardziej nerwowi i obawiają się, że na rynku dojdzie do większej korekty spadkowej.

Notowania rozpoczęły się od spadków cen akcji. Szczególnie słaby był sektor bankowy, w tym Pekao SA. Może to być efekt obniżenia prognoz zysku tego banku na najbliższe lata przez analityków CA IB. Poranna część handlu upłynęła pod znakiem marazmu w oczekiwaniu na decyzję RPP. Z upływem czasu symboliczna aktywność inwestorów zaczęła sprzyjać stronie popytowej, która przy biernej postawie sprzedających podciągała kursy Telekomunikacji Polskiej, PKN Orlen oraz KGHM. Około południa wartość handlu wynosiła zaledwie 40 mln zł.

Reklama

Ogłoszenie decyzji RPP przeszło niemal bez echa na warszawskiej giełdzie. Decyzja Rady została odczytana przez obserwatorów rynku jako neutralna. Tymczasem na polepszenie nastrojów rodzimych graczy wpływały informacje z zachodnioeuropejskich rynków, gdzie doszło do wyraźnej poprawy atmosfery. Impet zwyżek na tamtejszym giełdach wzmocniły pozytywnie odebrane, cotygodniowe dane o liczbie nowo zarejestrowanych wniosków bezrobotnych w USA. W tym okresie wyraźnie wzrosła aktywność handlujących na rodzimym rynku. Indeks WIG 20 zbliżył się do poziomu 1250 punktów mimo, że we wzrostach nie brały udziału walory Pekao SA.

Z cienia blue chipów na wczorajszej sesji wyszły mniejsze spółki. Przypomniał o sobie PIA Piasecki. Kurs budowlanej spółki rośnie w obliczu zbliżającego się WZA, które ma podjąć decyzję w sprawie dalszego istnienia spółki. Jest to dobra okazja dla spekulacyjnych graczy. Podobnie w przypadku akcji PPWK. Wydawnictwo ma w najbliższym czasie uzgodnić warunki ugody z wierzycielami. Zwyżkuje również wycena Staprofilu, który w chce zaproponować znacznie wyższą dywidendę z tegorocznego zysku.

W końcówce handlu doszło do osłabienia. WIG 20 zakończył sesję zaledwie 0,65-proc. wzrostem. Ostatecznie obroty na całym rynku wyniosły 190 mln zł i były znacznie niższe niż na wcześniejszych sesjach. Niepokoić może przede wszystkim zachowanie kursu akcji Pekao SA, które ominęła poprawa nastrojów w trakcie sesji. Mimo wzrostów, przebieg wczorajszej sesji nie powinien zadowalać posiadaczy akcji. Jest raczej sygnałem wyczerpywania się potencjału obecnej fali wzrostowej. Inwestorzy coraz wyraźniej dążą do realizacji pokaźnych zysków, więc przełom miesięcy może stać pod znakiem właściwej korekty spadkowej. Jednak o zagrożeniu dla średnioterminowego trendu wzrostowego na rodzimym rynku będzie można mówić dopiero wtedy, gdy wartość wskaźnika blue chipów spadnie poniżej 1,2 tys. punktów.

Puls Biznesu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »