Reklama

Oceny gospodarki strefy euro najsłabsze od blisko 3 lat

Pierwsze godziny poniedziałkowego handlu na warszawskiej giełdzie przebiegają pod znakiem obserwowanej już w minionym tygodniu odporności naszego rynku na słabą koniunkturę zwłaszcza na niemieckim i amerykańskim parkiecie.

Takie zachowanie tłumaczy z jednej strony wyraźnie słabsze zachowanie GPW w ostatnich miesiącach (WIG zniwelował cały wzrost trwający od jesieni 2011 r. do wczesnej wiosny 2012 r., podczas gdy niemiecki DAX oddał na razie połowę z ruchu zwyżkowego trwającego w analogicznym czasie), z drugiej - bardziej defensywny charakter naszej giełdy (spółki prowadzące działalność mało wrażliwą na wahania koniunktury gospodarczej, typu PZU, PGE, TP, PGNiG, mają znaczący wpływ na indeksy. Do tego dochodzi sprawa wysokich dywidend, jakie planują wypłacić polskie spółki.

Uwagę zwraca też większa odporność euro oraz cen hiszpańskich, czy włoskich obligacji. Zarówno w piątek, jak i dziś nie widać było w ich przypadku presji podażowej. To pokazuje, że uwaga inwestorów przesuwa się ze spraw związanych z problemami zadłużeniowymi strefy euro na obawy o losy ożywienia gospodarczego. Maj był dla globalnego przemysłu kolejnym miesiącem spadku aktywności. Obrazujący ją wskaźnik PMI spadł z 51,4 pkt do 50,6 pkt i miał najniższą wartość od 5 miesięcy. Można znów więc mówić, że przemysł na świecie znalazł się na krawędzi recesji.

Reklama

Z opublikowanych dziś wiadomości uwagę zwraca spadek w czerwcu oczekiwań inwestorów finansowych względem koniunktury gospodarczej w strefie euro do najniższego poziomu od blisko 3 lat.

***

Odporność warszawskiego parkietu z ostatnich dni na słabość amerykańskiej i niemieckiej giełdy potwierdza szanse na trwalsze odbicie na GPW

Kondycja globalnego przemysłu była w maju najsłabsza od 5 miesięcy

Rynki nieruchomości

Przed pogłębieniem się kryzysu na duńskim rynku nieruchomości ostrzega Moody's. Konsekwencję tego było obniżenie w minionym tygodniu ocen wiarygodności 9 tamtejszym bankom. Ceny mieszkań, które od szczytu z 2007 r. obniżyły się o jedną czwartą, mogą w Danii pójść jeszcze o 5,5% w dół w tym roku. Według ostatnich danych w marcu spadły o 8,5% w skali roku. Do pogłębienia niekorzystnych tendencji na duńskim rynku nieruchomości przyczyniać się będą również wysoki poziom zadłużenia sektora prywatnego, przekraczający 140% PKB, oraz rosnące bezrobocie, które w tym roku może zwiększyć się do 7,6%.

Dania jest jednym z 12 krajów, mającym najwyższy rating u czołowych agencji. Rentowność tamtejszych 10-latek jest niższa niż niemieckich. Bank centralny ostrzegł ostatnio, że może obciąć stopy procentowe poniżej 0, by osłabić napływ kapitału do tego kraju. Duńska gospodarka wzrosła w I kwartale tego roku o 0,3% w porównaniu z IV kwartałem 2011 r.

Zespół analiz Home Broker

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »