Reklama

Oddech po wzrostach

Po bardzo mocnej końcówce zeszłego tygodnia w poniedziałek nastroje uległy uspokojeniu Początek globalnego handlu w Azji nie przyniósł poważniejszych zmian. W poniedziałek nie działała giełda w Chinach, z uwagi na Święto Narodowe.

Kolejne niepokojące doniesienia płynął natomiast z Honk Kongu, gdzie w części bankomatów zabrakło środków. Z ważnych doniesień z weekendu warto zwrócić uwagę na informacje Bloomberga o zawężeniu tematów do negocjacji jaki mają być dyskutowane pomiędzy delegacją chińską a amerykańską w Waszyngtonie. Handel w Europie przebiegał pod znakiem umiarkowanych wzrostów. Z danych makro warto zwrócić uwagę na kolejny fatalny odczyt zamówień w przemyśle w Niemczech (odczyt -0,6% m/m; prognoza -0,3% m/m).

W USA w początkowej fazie sesji dominowały umiarkowane spadki, indeks S&P500 tracił krótko po otwarciu ok. -0,3%. Słabsze otwarcie to zapewne efekt bardzo udanej końcówki zeszłego tygodnia, w poniedziałek część inwestorów zdecydowała się na realizację zysków. Jako powód rynki znalazły sobie doniesienia Bloomberga, że delegacja chińska jeszcze nie jest zainteresowana podpisaniem porozumienia. Z drugiej strony dyrektor Narodowej Rady Ekonomicznej Lary Kudlow wypowiedział się, że Pekin jest co raz bardziej pozytywny. Sprzeczne doniesienia wywołały pewną konsternację na rynku. Byki dość szybko odrobiły straty, ale po kilku godzinach znów dominowała podaż.

Reklama

Na poziomie poszczególnych spółek warto zwrócić uwagę na doniesienia z General Electric oraz General Motors. General Electric podjął decyzję o zamrożeniu wypłat świadczeń ze swojego programu emerytalnego dla około 20 tys. amerykańskich pracowników GE.

Przemysłowy gigant dąży w ten sposób do zmniejszenia deficytu w swoim planie świadczeń emerytalnych o około 5 mld USD do poziomu 8 mld USD. Na koniec 2018 r. firma zatrudniała 97 tys. amerykańskich pracowników, co stanowiło około jednej trzeciej wszystkich pracowników koncernu zatrudnionych na całym świecie. Jeśli chodzi o General Motors nadal trwa spór ze związkami zawodowymi. W weekend w mediach pojawiły się anonimowe doniesienia, że obie strony są co raz dalej do kompromisu.

Ostatecznie S&P500 zamknął się na poziomie 2938,83 pkt., tracąc -0,45%, nieco lepiej wypadł DIJA, który stracił -0,36%, a Nasdaq, stracił -0,33%. W poniedziałek pozytywnie wyróżnił się sektor nowoczesnych metod komunikacji. Z drugiej strony słabą sesję zaliczył sektor dóbr podstawowych.

W jutrzejszym kalendarium makro warto zwrócić uwagę na inflację PPI.

Tomasz Kania, CFA

Menadżer Biuro Doradztwa Inwestycyjnego i e-Biznesu

Santander Biuro Maklerskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »