Reklama

Odreagowanie czas zacząć

Niedawne spadki mogły nieco zaskoczyć część inwestorów, liczących na pozytywny efekt decyzji Fed. Nic więc dziwnego, że obecną przecenę traktują jako dobrą okazję do zakupów akcji. To sprzyja urozmaiceniu scenariusza giełdowych wydarzeń.

W trakcie środowej sesji na Wall Street doszło do zatrzymania przybierającej na sile korekty. Działo się to w niezbyt sprzyjających warunkach, czyli po ogłoszeniu kiepskich informacji o kondycji rynku nieruchomości. Wyciąganie z tego faktu wniosku o sile rynku byłoby jednak przesadą. Prawdopodobnie mieliśmy do czynienia jedynie z odreagowaniem po wtorkowym tąpnięciu. Niewykluczone, że potrwa ono nieco dłużej. S&P500 zyskał symboliczne 0,02 proc., ale Dow Jones zniżkował o 0,14 proc., z trudem broniąc się przed spadkiem poniżej 11 tys. punktów.

Reklama

O sile rynku i trwałości tego odbicia powiedzieć będzie można nieco więcej po dzisiejszych danych o liczbie zasiłków dla bezrobotnych. Oczekuje się, że wzrośnie ona do 440 tys. z poprzednich 435 tys. Tuż przed zakończeniem sesji w Warszawie poznamy wartość indeksu Fed z Filadelfii oraz indeks wskaźników wyprzedzających. W przypadkach tego pierwszego analitycy spodziewają się wzrostu z 1 do 5 punktów, co do drugiego, liczą na zwyżkę z 0,3 do 0,5 proc.

Ben Bernanke przekonywał wczoraj członków senackiej Komisji Bankowej, że w wyniku programu ilościowego luzowania polityki pieniężnej w ciągu najbliższych dwóch lat może powstać od 700 tys. do miliona miejsc pracy. Oby znów nie okazało się, że szef Fed będzie wyjaśniał, ile hipotetycznie etatów udało się uratować, jak to było w przypadku pierwszej rundy drukowania dolarów.

Bykom w Warszawie i Europie w pierwszej fazie sesji powinny pomóc bardzo dobre nastroje na parkietach azjatyckich. Shanghai B-Share wzrósł o 1,75 proc. a Shanghai Composite o 0,9 proc., co można potraktować na razie jedynie jako odbicie po niedawnych bardzo mocnych spadkach. Nikkei zyskał na wartości aż 2 proc. Japońscy inwestorzy cieszą się z osłabienia jena, utrzymującego się już od prawie trzech tygodni.

Mocna zwyżka na rynku kontraktów terminowych w Warszawie wskazuje na spory optymizm naszych inwestorów. Jednak większą sztuką będzie utrzymanie przez byki dobrej formy do końca dnia.

Roman Przasnyski

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o inwestowaniu, zapytaj doradcy OpenFinance

Niniejszy dokument jest materiałem informacyjnym. Nie powinien być rozumiany jako materiał o charakterze doradczym oraz jako podstawa do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w niniejszym opracowaniu są jedynie wyrazem opinii autorów w dniu publikacji i mogą ulec zmianie bez zapowiedzi. Open Finance nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego opracowania.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »