Reklama

Odreagowanie na rynkach akcji

WIG20 i większość indeksów europejskich odrobiły straty z wczoraj, po tym jak na rynek dotarły kolejne sygnały o przyspieszeniu rozmów w sprawie pomocy dla Grecji.

Największy wzrost odnotowano w Atenach, gdzie indeks szerokiego rynku wzrósł o 7,5 proc., a ATHEX 20 o 9 proc. O ok. 2 proc. wzrósł indeks giełdy madryckiej (mimo obniżenia ratingu dla zadłużenia Hiszpanii przez agencję S&P), o 1 proc. w Paryżu i ok. 0,5 proc. w Londynie. Tak mniej więcej wyglądało odreagowanie w Europie.

Reklama

Inwestorzy bardziej chcą wierzyć niż wierzą, że po pierwsze pomoc dla Grecji nadejdzie, a po drugie, że będzie ona skuteczna. Tymczasem niewiele wskazuje, by Ateny rzeczywiście były zdolne do przeprowadzenia cięcia kosztów budżetowych w wymaganej skali, a równie daleko od rozwiązania swoich problemów budżetowych są inne kraje. Dlatego choć dziś rynki łapały oddech ulgi, wydaje się, że jest tylko kwestią czasu, kiedy niepokój powróci na rynki obligacji rządowych.

W krótkim terminie jest to szansą dla rynków akcji, ponieważ uwolniony z obligacji kapitał musi zostać gdzieś ulokowany, a akcje stwarzają możliwości "ucieczki". Zwłaszcza, że Fed utrzymał stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie i zamierza utrzymać ten stan rzeczy. A niskie stopy procentowe sprzyjają podejmowaniu ryzyka. Naturalnie w dłuższym terminie szkody z utraty wiarygodności kredytowej przez rządy są znacznie większe niż możliwe do uzyskania korzyści, dlatego inwestorzy operujący w dłuższej niż kilka miesięcy perspektywie mają się nad czym zastanawiać.

Jakby na marginesie całego zamieszania - dziś obecnego już głównie w mediach, a nie na rynkach - inwestorzy otrzymali garść korzystnych danych. W strefie euro wzrósł indeks nastrojów inwestorów i w gospodarce (choć siłą rzeczy wyniki sondażu nie uwzględniają obaw przed "greckim wirusem"), a w USA o 11 tys. spadła liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. M.in. dzięki tym ostatnim danym od wzrostów zaczęła się sesja przy Wall Street, co z kolei zapewniło bezpieczny i wzrostowy finisz w Warszawie.

Na rynku walutowym euro także złapało oddech i podrożało powyżej 1,32 USD. U nas dolar spadł o 1 proc. (do 2,95 PLN), euro o 0,4 proc. (do 3,906 PLN), a frank o 0,5 proc. (do 2,724 PLN). Wyraźną poprawę nastrojów obserwowano na rynku ropy, która podrożała w NY o 2,5 proc. Złoto nieznacznie drożało, a miedź równie skromnie (0,3 proc.) taniała.

Emil Szweda

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o inwestowaniu, zapytaj doradcy OpenFinance

Niniejszy dokument jest materiałem informacyjnym. Nie powinien być rozumiany jako materiał o charakterze doradczym oraz jako podstawa do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w niniejszym opracowaniu są jedynie wyrazem opinii autorów w dniu publikacji i mogą ulec zmianie bez zapowiedzi. Open Finance nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego opracowania.

Dowiedz się więcej na temat: Akcji | pomoc dla Grecji | inwestorzy | tym | rynek akcji

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »